Nasza księgarnia

Polecamy! Odwiedzając sklepy internetowe pomagasz utrzymać nasz serwis!

Ignacy Aleksander Blumer

Opublikowano w Pamiątki napoleońskie w Polsce


Ignacy Aleksander Blumer (właść. O`Blummer, spotykana jest także pisownia O`Bloommer) urodził się 31 lipca 1773 r. w Olszy (Oleszy) na Podolu, jako syn Piotra hr. Blumberg (?) i Anieli. Należał do starej rodziny szlachty irlandzkiej, jego dziadek, pułkownik angielski, służył w armii rosyjskiej. W wojsku koronnym znalazł się Blumer 3 maja 1791, wstępując do Brygady Kawalerii Narodowej Dzierżka, w szeregach której odbył kampanię 1792 roku, bijąc się pod Zieleńcami i Dubienką. Wiosną 1793 roku jego Brygada została wcielona do armii rosyjskiej, ale na wieść o insurekcji kościuszkowskiej większa jej część przebiła się do kraju. W trakcie działań Blumer został przeniesiony do 1. Pułku Straży Przedniej w randze porucznika, został też ranny w nogę.

Kliknij
Ignacy Blumer w mundurze generała Królestwa Polskiego. (Z portretu A. Molinari'ego)

Po upadku insurekcji przez jakiś czas przebywał w wiosce Krzywacze (?), nieopodal Kalwarii Zebrzydowskiej. Stamtąd przedostał się na Wołyń i w 1796 lub 1797 roku dotarł do Konstantynopola, skąd w październiku wypłynął do Genui. We Włoszech znalazł się w listopadzie. W grudniu dotarł do Mediolanu, gdzie zgłosił się do służby w Legionach Polskich. Został podporucznikiem I batalionu 2. Legii, zaś 13 marca 1798 roku porucznikiem. Niemal równo w rok potem, bo 26 marca 1799 r., na polu bitwy pod Legnano awansowany na kapitana, dostał się jednak do niewoli austriackiej1, gdzie podawał się za oficera francuskiego2. Trzymany w Ratyzbonie, czynnie występował w obronie jeńców, poniżanych przez austriackiego oficera nadzorującego więźniów.
Po powrocie z niewoli, w marcu 1800 roku został kapitanem 3 klasy w IV batalionie Legii Włoskiej. W grudniu tegoż roku Blumer został przeniesiony do I batalionu 2. Półbrygady Liniowej Polskiej, z którą odpłynął na San Domingo.
27 marca 1803 r. wyróżnił się odwagą w ciężkiej i krwawej akcji w wąwozie Kay, ale wkrótce potem w Cayes dopadła go żółta febra. Jednak w przeciwieństwie do tylu swoich towarzyszy Blumer zwalczył chorobę3. Rekonwalescencję przechodził w Jeremie, gdzie objął szefostwo oddziałów ozdrowieńców.
Wkrótce potem wyróżnił się niezwykłym wyczynem. Na czele oddziału 112 rekonwalescentów wycofywał się przez kilka mil z posterunku w Trou Bonbon (do Jérémie?), przez teren opanowany przez około 5 tys. powstańców. Blumer otrzymał za to awans na szefa batalionu, nie uznany jednak we Francji4.
Tuz przed upadkiem Jérémie odpłynął z grupą Polaków na Kubę, po drodze został jednak zatrzymany przez brytyjski bryg HMS "Racoon". Ostatecznie Polaków przepuszczono, głównie dzięki przynależności Blumera do masonerii.
Przez jakiś czas Blumer z towarzyszami trudnili się korsarstwem. Planowano podobno założenie polskiej kolonii na Florydzie, gdzie Blumer miał zostać królem (sic!). Z fantastycznych planów nic jednak nie wyszło, skoro niedługo potem widzimy Blumera jako kapitana 2 klasy w II Batalionie Cudzoziemskim na Korsyce5. Jednostka ta pierwotnie stacjonowała na Elbie i na Korsykę została przeniesiona w 1806 roku (pozostawała tam do 1809 roku), co może sugerować, ze do służby Blumer powrócił dopiero w tym roku. Na Korsyce pozostawał do stycznia 1807 roku6
W Wojsku Polskim od 1 czerwca 1807 roku jako szef batalionu 5. Pułku Piechoty (uznany awans z San Domingo?), w 16 dni później przeniesiony do 6. Pułku. Na przełomie 1807 i 1808 roku otrzymał Krzyż Kawalerski OrderuVirtuti Militari7.
W wojnie 1809 roku Blumer walczył mn. pod Ostrówkiem, gdzie dowodził kolumną szturmową kompanii grenadierskich. Został tam ranny w bok. Potem walczył przy zdobyciu i obronie Sandomierza, gdzie został powtórnie ranny.
21 lipca 1809 awansowany na grossmajora w nowym 17. pp, z którym ruszył na Rosję w 1812 roku. Wyróżnił się pod Smoleńskiem. 19 lipca, po śmierci płk Zakrzewskiego, objął Pułk 3-ci Piechoty, na którego czele walczył do końca epopei napoleońskiej. Szczególnie wyróżnił się pod Możajskiem, gdzie podczas kolejnego ataku zebrał kilkudziesięciu piechurów swojego pułku i wziąwszy obok siebie na czoło dobosza, przebił się przez szyk rosyjski. Ponieważ jednak inne pułki nie notowały sukcesów, akcja ta nie przyniosła większych skutków dla przebiegu walk. Szaleńcza odwaga Blumera została jednak nagrodzona 11 października 1812 roku, przyznaniem mu kawalerii Legii Honorowej.
Blumer bił się jeszcze pod Czirikowem i Winkowem, ale największą sławę zyskał pod Tarutino 18 października. Na czele dwu batalionów 3. Pułku , jednego baonu 16. Pułku i dwu armat stanowił ubezpieczenie obozu awangardy marsz. Murata. Rankiem na pozycje polskich ubezpieczeń wyszło natarcie rosyjskiego IV Korpusu Piechoty. Batalion 16. Pułku zdołał wycofać się wcześniej, ale Blumer przez pół godziny toczył pojedynek ogniowy z Rosjanami, po czym zwinąwszy się w czworoboki wycofał się ku siłom głównym, po drodze przekraczając jeszcze niewielki jar i strumień, ratując przy tym oba działa. Za ten wyczyn Murat chciał przedstawić Blumera do awansu na generała brygady, czego jednak nie wykonano. W odwrocie Blumer walczył pod Małojarosławcem, Wiaźmą, Krasnem i Berezyną, gdzie otrzymał kolejną ranę.
20 stycznia 1813 roku objął komendę departamentów płockiego, bydgoskiego i radomskiego, gdzie koordynował pobór rekruta, następnie przeszedł z I batalionem 3. Pułku do Modlina, gdzie objął komendę polskiej brygady piechoty. Odmówił podpisania aktu kapitulacji Modlina, gdyż, jego zdaniem, nie zostały wyczerpane wszystkie możliwości stawiania dalszego poru.
Od stycznia 1815 roku Blumer służył w wojsku Królestwa Polskiego, w stopniu pułkownika, jako dowódca 8. ppl. 18 października 1818 roku otrzymał awans na generała brygady i dowódcę II brygady 2. Dywizji Piechoty.
Książę Konstanty był z początku niechętny Blumerowi, ale zmienił zdanie, w miarę jak Blumer stawał się rzecznikiem niezwykle ostrego systemu dyscypliny. Prawo o karaniu zbiegów i dezerterów nazwano z czasem "blumerowskim" a samego generała "generałem - pistoletem". To m.in. on skazał Łukasińskiego na katorgę. Nie był więc z pewnością popularny, choć mówienie o nienawiści wobec niego byłoby już raczej przesadne.
Generał, przeciwny powstaniu, poległ od kul żołnierzy 5. ppl w Noc Listopadową w rejonie Arsenału. Pochowany został na Powązkach w grobie pierwszej żony, który to grób stoi do dziś.

Kliknij
Nagrobek Blumerów na warszawskich Powązkach

Dwukrotnie żonaty, z drugiego małżeństwa miał syna, Jana Michała Blumera, któremu zostawił nader wymowne credo8: "Pamiętaj, żeś się Polakiem urodził, kochaj więc Twoją Ojczyznę i króla... Nie szczędź krwi ani majątku dla obrony tej ziemi, na której się urodziłeś, nie gwałć nigdy przysięgi... Uderzaj z odwagą na nieprzyjaciela".

Przebieg służby Blumera pozwala ocenić go jako doskonałego dowódcę średniego szczebla, typem twardego, zawodowego oficera. Zaczynał jako kawalerzysta, ale od 1794 roku służył już wyłącznie w piechocie. W polu dowodził oddziałami w sile kompanii, batalionu, pułku, w specyficznych warunkach oblężenia - także brygady piechoty. Na każdym z tych stanowisk wykazywał się ogromną determinacją, spokojem, stanowczością, przytomnością umysłu. Znany był także z szaleńczej odwagi, czego przykład dał pod Możajskiem. Epizod korsarski świadczy, że nie brakowało mu także fantazji.
Z pewnością ogromną wagę przykładał do ścisłej, żelaznej dyscypliny. Wiele z jego akcji, jak odwrót z Trou Bonbon, walka pod Tarutino czy obrona Modlina zależały, obok umiejętności dowódcy, właśnie od utrzymania dyscypliny w oddziale. Możliwe, że jego późniejsze, drakońskie zarządzenia w okresie Królestwa Polskiego wynikały z przekonania o potrzebie utrzymywania ścisłej dyscypliny wojska, wypaczonego jednak przez wpływ księcia Konstantego.
W opinii Tokarza, był dobrym Polakiem, patriotą skonfliktowanym jednak z romantyczną młodzieżą, w której oczach był skompromitowany surowymi wyrokami sądowymi i uległością wobec Konstantego. Pozostawione synowi credo znakomicie uzupełnia tę opinię. Przebija z niego oddanie Blumera sprawie Ojczyzny, ale też silne poczucie subordynacji, wierności królowi i złożonej przysiędze.

Odznaczenia:

Krzyż Kawalerski Orderu Virtuti Militari
Krzyż Kawalerski Legii Honorowej
Order Św. Stanisława
Order Św. Anny kl.1
Order Św. Anny kl. 2
Odznaka Honorowa za 30 lat nieskazitelnej służby

PRZYPISY:

1. Wedle biogramu w PSB, autorstwa Tokarza, Blumer bił się jeszcze pod Mantuą, co sugeruje jego udział w obronie miasta.
2. Choć brak o tym wzmianki, możemy się domyślać, ze jako Podolak, zatem poddany austriacki, chronił nie tylko siebie, ale też rodzinę przed szykanami ze strony władz zaborczych.
3. Stąd uwaga Tokarza o jego "żelaznym zdrowiu". Według biogramu Blumera w Wikipedii, mierzył on przeszło 1.90 m wzrostu i znany był z olbrzymiej siły. W wykorzystanej literaturze nie znalazłem jednak odpowiednich danych.
4. Tokarz podaje, ze Blumera awansowano na podpułkownika.
5. Tenże umieszcza Blumera w Batalionie Strzelców Korsykańskich, co jest raczej niezgodne z prawdą. Według J. Pachońskiego, "Słownik Biograficzny Oficerów Legionów Polskich 1796-1807", Kraków 2003, Blumer służył w II Batalionie Dezerterów Cudzoziemskich, jednak ta formacja znikła w 1805 roku. Do opisu pasuje natomiast II Batalion Cudzoziemski. G. C. Dempsey "U boku Napoleona", Warszawa 2005, ss. 62 oraz 64-65.
6. Wbrew Tokarzowi, który już w 1806 roku umieszcza go w służbie polskiej.
7. Wedle spisów Z. Wesołowskiego na podstawie zbiorów AGAD, Blumer otrzymał VM już w 1807 roku, Tokarz podaje zaś 1 lutego 1808 roku.
8. Za Pachońskim.

Tekst: Krzysztof Polak

Zdjęcie: Jan W. Kowalik