Nasza księgarnia

Polecamy! Odwiedzając sklepy internetowe pomagasz utrzymać nasz serwis!

Opis obrazu podług Emila Schnippla

Opublikowano w Epoka empire pędzlem malowana

Od sztuki do propagandy

Po przewrocie 18 brumaire`a 1799 roku Napoleon Bonaparte zostaje pierwszym konsulem. Odtąd stało się powszechną praktyką upamiętnianie jego zwycięstw i innych ważnych wydarzeń, między innymi przez malarzy, z których wielu po utworzeniu cesarstwa można nazwać malarzami nadwornymi.
Republikański program edukacji obywatelskiej poprzez sztukę w ciągu kilku lat stał się propagandą skupioną na kulcie cesarza. Szlakiem bojowym wojsk napoleońskich podążali zawsze artyści by uwiecznić prawie każdy epizod prowadzonych kampanii. Można zaryzykować stwierdzenie, że wszędzie tam gdzie dotarła władza Napoleona, szły za nią jego malowane bądź rzeźbione portrety, przez co sile militarnej próbowano nadać cesarskiego blasku.


Utworzono także Muzeum Napoleona w Luwrze, którego dyrektorem został z nominacji samego cesarza Dominik Vivant Denon, grawer i znawca sztuki. To właśnie Denon, jak podaje Tadeusz Oracki, polecił Marii Mikołajowi Ponce - Camus`owi (1778 - 1839), żołnierzowi i malarzowi zarazem, wykonanie szkicu , a potem obrazu olejnego pt. "Napoleon użycza łask mieszkańcom Ostródy, marzec 1807". W niektórych publikacjach wzmiankuje się, że to cesarz zachwycony pięknem krajobrazu Ziemi Ostródzkiej polecił wykonać i przekazać do Wersalu wielki pejzaż - "Sur le beau plateau d` Osterode". Nie wiadomo, o jaki obraz tu chodzi, znane jest bowiem drugie dzieło, mające również jako tło panoramę miasta z okolicznymi "wzgórzami", pt. "Biwak żołnierzy francuskich w Ostródzie", którego autorem był Hipolit Lecomte (1781 - 1847).
Ponce - Camus ukończył obraz w 1810 roku. Według ówczesnych annałów dzieło nie było wystawiane i stąd poszło w zapomnienie. Pierwsze wiadomości o obrazie "Napoleon w Ostródzie" wyeksponowanym w Wersalu przynieśli do grodu nad Drwęcą i Jeziorem Drwęckim powracający pruscy żołnierze wojny francusko - pruskiej 1870/71.
W 1900 roku na Wystawę Światową do Paryża i oczywiście do Wersalu wybrał się nauczyciel ostródzkiego gimnazjum prof. dr Emil Schnippel, który rok później w szkicu pt. "Osterode w Wersalu" zidentyfikował niektóre osoby przedstawione na obrazie.

Ostródzki pejzaż

Tłem obrazu z prawej strony jest szerokie wzgórze, na którym do 1945 roku znajdowały się Koszary Berga (Bergkaserne) zbudowane w połowie XIX wieku - obecnie w tym miejscu jest Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej (PKS). Z lewej strony środkowego tła pojawia się rzeka Drwęca, która uchodzi do Jeziora Drwęckiego. Miejsce to nie jest jeszcze zabudowane, nie licząc dwu "starych stodół", czyli domów, których widać tylko dachy (przy dzisiejszej ul. Olsztyńskiej, na odcinku, na wschód od skrzyżowania z ul. Pułaskiego. Z tyłu widoczne jest Jezioro Drwęckie z zatoką naprzeciw miejscowości Piławki i cyplem Czarnego Rogu, odnogą jeziora w kierunku Samborowa. Natomiast na lewo od ujścia rzeki Drwęcy (obecnie park z pomnikiem Kościuszki) dostrzec można grupę wysokich drzew. Z lewej strony jeziora widoczne są wzniesienia Morlin oraz wsie Henrykowo i Kajkowo. Na wzgórzu na lewo od Drwęcy zobaczyć można zabudowę starego miasta z półkolistą, na sześciokątnej podstawie, kopułą wieży ratuszowej, która tak miała wyglądać do roku 1892. Na prawo od ratusza widać także dach zamku, mimo iż sam obiekt zasłaniają drzewa ogrodu zamkowego. Niestety poza lewą ramą obrazu, zgodnie z zasadami perspektywy, znalazł się obecny kościół pw. św. Dominika Savio oraz plebania i tym samym nie zostały uwiecznione na obrazie.

Mieszkańcy i Francuzi

Środek i całą lewą stronę pierwszego planu obrazu stanowią mieszkańcy Ostródy, którzy przyszli prosić cesarza o łaskę. Z grupy tej wyróżnić można, co najmniej 20 osób bardzo wyraziście sportretowanych, z uwzględnieniem lokalnie spotykanych fizjonomii. Zdaniem Schnippla malarz dobrze wykorzystał czas (40 dni) pobytu w Ostródzie na szkicowanie charakterystycznych typów ludzkich i noszonych przezeń strojów.
W centrum obrazu stoi jasnowłosy, o okrągłej twarzy chłopiec w wieku około 5 lat, ubrany w niebieski, jedwabny kaftan z białym kołnierzykiem. Według rodzinnych przekazów jest to Eduard Freiwald (1802 - 1868), syn zarządcy, mającego siedzibę na zamku i jednocześnie będącego dzierżawcą domeny państwowej oraz zwierzchnikiem urzędników administracyjnych.
Stojąca za chłopcem kobieta w wieku 18 - 20 lat, ubrana w jedwabną suknię koloru błękitnego to krewna żony zarządcy, nieznana z imienia panna Zawadzki (Sawatzki).
Rodzice chłopca stoją nieco z boku, ale blisko cesarza. Są to oboje w wieku około 40 lat, Charlotte Amalie z domu Zawadzki, ubrana w ciemnobrązowa, jedwabną suknię i Carl Ludwig Freiwald w sięgającej do kolan brązowej szubie, obszytej sznurami. Tylko Freiwaldowa jako jedyna z grupy znająca język francuski mogła rozmawiać z Napoleonem.
Cesarz ubrany w znany z wielu obrazów mundur z zielonym frakiem i charakterystycznym kapeluszem prawą ręką odbiera petycję, natomiast lewą trzyma w kamizelce. Jego twarz ukazana jest tak, aby widoczny był sławny "klasyczny profil". Po jego prawicy stoi wierny sługa i strażnik przyboczny zarazem mameluk Rustan, prowadzący siwka swego pana. Za nim bardziej w prawo i bliżej pierwszego planu stoi grupka marszałków i generałów. Wśród nich mogli być Géraud Duroc i Louis-Alexandre Berthier, szef sztabu Wielkiej Armii oraz Jean-Babtiste Bessiéres, komendant gwardii cesarskiej.

Reprodukcje i kopie

Oryginał obrazu "Napoleon a Osterode"( 2,80 m x 1,89 m) znajduje się do dziś w Wersalu. Z początkiem XX wieku profesor Schnippel, dzięki uprzejmości Dyrekcji Królewskiego Gabinetu Miedziorytów Miedziorytów w Berlinie, uzyskał fotografię sztychu L. Massarda (najprawdopodobniej stalorytu Massarda i Chaillota z 1840 roku, sporządzonego według Ponce - Camus`a, dop. R.K.). Z kolei z Muzeum w Wersalu otrzymał fotografię oryginału obrazu, z której ostródzki fotograf Hugo Carstensen sporządził odbitki. Jedna z kopii tej fotografii przetrwała wojnę i przez kilka lat znajdowała się w gmachu obecnego Urzędu Miasta (dawniej Starostwa). Potem przepadła i nie wiadomo, co się z nią stało.

Ryszard Kowalski
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.