Nasza księgarnia

Polecamy! Odwiedzając sklepy internetowe pomagasz utrzymać nasz serwis!

Był czy nie był Napoleon w Bratysławie

Opublikowano w Turystyka historyczna

Był czy nie był Napoleon w Bratysławie albo o żołnierzu napoleońskim, który nauczył Słowaków robić wina musujące.



Napoleon (ten z prawej) i autor tekstu (ten z lewej) w Bratysławie

Bitwa pod Austerlitz, jedno z najwspanialszych zwycięstw Napoleona, 2 grudnia 1805 roku, zmusiła stronę austriacka do rozpoczęcia rokowań pokojowych. Doprowadziły one do pokoju w Preszburgu (tak nazywała się wtedy Bratysława). Napoleona jednak w mieście nad Dunajem nigdy nie było. Teraz jest jego pomnik - ławeczka, chociaż nosi on nazwę „napoleoński żołnierz”.

 

Po raz pierwszy Napoleona spotkał się z cesarzem Franiciszkiem II w sprawie rozejmu i ewentualnego pokoju, 4 grudnia pod lipą koło młyna pomiędzy Žarošicami a Násedlovicami. Już dwa dni później podpisano oficjalne zawieszenie broni. Zawarto w nim dwa warunki: po pierwsze wojska rosyjskie miały jak najszybciej opuścić tereny Austrii, po drugie: Napoleon zastrzegł, że będzie prowadził negocjacje pokojowe tylko ze stroną austriacką, z pominięciem Rosji. Na czele delegacji austriackiej stał Jan I Lichtenstein, towarzyszył mu hrabia Ignacz Gyual, stronie francuskiej przewodniczył minister spraw zagranicznych, słynny Charles-Maurice de Talleyrand.

Traktat pokojowy podpisali oni 26 grudnia 1805 roku w Sali Lustrzanej w Pałacu Prymasowskim w Bratysławie. Austria utraciła Wenecję, Istrię i Dalmację na rzecz Włoch (tytuł króla Włoch należał do Napoleona ), Tyrol na rzecz Bawarii – sojuszniczki Francji, oraz Górną Szwabię na rzecz sprzymierzonej z Napoleonem Wirtembergii, a otrzymała Salzburg. Musiała także wypłacić kontrybucję wojenną w wysokości 40 milionów franków. Franciszek II zgodził się uznać całkowitą niezależność Bawarii, Wirtembergii i Badenii, rezygnując tym samym z tytułu Świętego Cesarza Rzymskiego (pozostał  przy tytule cesarza Austrii). Na mocy układu w Preszburgu Austria utraciła łącznie 65 tys. kilometrów kwadratowych powierzchni, zamieszkanych przez 4 miliony obywateli.

Statua przed Ambasadą Francji w Bratysławie

Napoleon ratyfikował ten traktat dzień później w pałacu w Schönbrunn. Stąd wielu myśli, że skoro ratyfikował pokój preszburski, to musiał w Preszburgu być. Nawet Paryżanie myśleli, że był w tym mieście i jedną z ulic przy Łuku Tryumfalnym nazwali Rue de Presbourg.

Niektórzy historycy sądzą, że cesarz mógł na krótko być w Preszburgu 31 sierpnia 1809 roku po bitwie pod Wagram.

Statua z profilu

Legenda za to głosi, że jeden z francuskich żołnierzy – Jean Evangelist Hubert – został w Preszburgu na stałe, po tym, jak lecząc się w lazarecie zakochał się w miejscowej pannie Paulinie. Ożenił się z nią i zaczęła produkować musujące wino według francuskich receptur. W ten sposób pierwszą firmą w Europie, która wyrabiała wina musujące poza Francją, była firma założona w 1825 przez bratysławskich mieszczan: sklepikarza Johanna Fishera i lekarza Mohcaela Schonbauera. Firma znajdowała się na ulicy Krajinskije (dzisiejszej Radlińskiej). W 1952 roku przeniosła się do miasta Sered. Wciąż produkuje wina o nazwie Hubert.

Słowackie wino musujące Hubert

Na pamiątkę pobytu Francuzów w Bratysławie, 26 czerwca 1997 roku, z okazji otwarcia pieszej strefy na Starym Mieście, statua Napoleona opartego o ławeczkę stanęła na Małym Rynku, tuż przed budynkiem Ambasady Francji. Nosi ona oficjalną nazwę „Francuskiego żołnierza”, ale i tak wszyscy wiedzą, że tak naprawdę to sam Napoleon w prostym, szarym żołnierskim szynelu. To jedna z kilku taki rzeźb na Starówce i jedno z ulubionych miejsc do robienia pamiątkowych zdjęć.

Adam Gąsior

Tekst ze strony www.szukajacnapoleona.com

Opublikowany za zgodą autora