Nasza księgarnia

Arcyksiąże Karol (1771-1847)

Opublikowano w Wrogowie Cesarza

Piąty syn cesarza Leopolda II Habsburga, arcyksiążę Karol, podobnie jak wielu innych wybitnych dowódców był młodzieńcem nieśmiałym, samotnym i chorowitym: przez całe życie cierpiał na łagodne napady epilepsji. Niewysokiego wzrostu - nieco ponad 150 cm - w bitwie jednak nigdy nie okazywał strachu. Jeszcze w młodości twierdził, że armia austriacka nie potrafi prowadzić wojny obronnej oraz krytykował dowództwo za zbytnie przywiązywanie wagi do utrzymania linii zaopatrzenia, podczas gdy armia francuska utrzymywała się z plądrowania. Przekonany, że może osiągnąć w polu więcej niż jakikolwiek inny dowódca austriacki, arcyksiążę rozpoczął intrygi, by uzyskać naczelne dowództwo i w 1796 r. został wyznaczony głównodowodzącym sił austriackich, mając zaledwie 24 lata. Był to rok jego najbardziej udanych zwycięstw pod Ambergiem i Wurzburgiem, kiedy to przegnał armię generała Jeana Jourdana z powrotem za Ren. Jego ojciec, a potem jego brat Franciszek obawiali się jednak ambicji politycznych Karola, dlatego też w kampaniach zawsze towarzyszyli mu wyżsi oficerowie, zdolni anulować instrukcje arcyksięcia. Arcyksiążę Karol próbował przekształcić armię austriacką według "nowoczesnych" wzorów, tak aby mogła ona pokonać, a nie tylko powstrzymywać Francuzów; wedle jego opinii Austria powinna zakończyć reorganizację przed kolejnym starciem z Francją. W latach 1807-1808 zabronił stosowania kar cielesnych, ustalił rezerwy i napisał oświecony regulamin dla piechoty, który stwierdzał: ,,... żołnierz musi być szlachetny". Jednak Karol, często zagrożony i nigdy nie zdolny do spokojnego przyjęcia krytyki, kłócił się ze starymi przyjaciółmi w chwilach zwątpienia we własne siły. Zachowanie to oraz plany polityczne i wojskowe arcyksięcia zaniepokoiły dwór i spowodowały, że musiał walczyć w kampanii 1809 r. z nie do końca zreformowaną armią. Miał zbyt mało czasu, żeby nauczyć generałów nakazów zawartych w książce jego autorstwa "Fundamenty wyższej sztuki wojskowej" oraz by przyzwyczaić ich do nowej organizacji korpusów. W tych okolicznościach jego zwycięstwo pod Aspern/Essling prezentuje się naprawdę imponująco; jednak wkrótce po bitwie pod Wagram polityczne spory z bratem Franciszkiem zmusiły go do wycofania się z życia wojskowego.

Źródło: A. Livesey, Wielcy dowódcy i ich bitwy