Nasza księgarnia

Uwaga! Polecamy! Odwiedzając sklepy internetowe pomagasz utrzymać nasz serwis!

Jesteśmy już pełnoletni!

Nasza witryna w bieżącym roku stała się pełnoletnia. Trudno w to uwierzyć, ale istniejemy już w sieci 18 lat! W tym czasie Internet bardzo się zmienił, ale ciągle wierzymy, że komuś jesteśmy jeszcze potrzebni. Na naszych łamach można znaleźć mnóstwo interesujących materiałów o epoce napoleońskiej, których szkoda byłoby zaprzepaścić.

Niestety postęp techniczny, jaki nastąpił w ostatnich latach trochę nas przerósł i zarówno witryna, jak i forum stały się co nieco przestarzałe. Powtarzające się od pewnego czasu problemy techniczne skłoniły nas do przeprowadzenia koniecznych zmian. Od kilku dni prowadzimy zbiórkę funduszy z przeznaczeniem na usprawnienie funkcjonowania witryny. 

Informujemy naszych czytelników i sympatyków, że wszyscy, którzy chcą pomóc nam w dalszym funkcjonowaniu mogą wpłacić choćby najmniejsze datki na serwisie zrzutka.pl. Udało nam się zdobyć już ponad połowę potrzebnej kwoty, ale ciągle liczymy na wsparcie, które umożliwi nam przeprowadzenie kolejnych zmian. Vive L'Empereur!

Kliknij, aby nas wesprzeć!

 

Dariusz Nawrot, Napoleon a odbudowa Królestwa Polskiego w 1812 r.

Zawarcie traktatu rosyjsko-francuskiego w Tylży w 1807 r. i utworzenie Księstwa Warszawskiego, nie ostudziło związanych z Napoleonem nadziei na odbudowę Królestwa Polskiego. Aleksander Chodkiewicz pytał wówczas: „czyli pokój zawarty z Rosją uczyni ją uległą układom Napoleona - czas to rozstrzygnie; sądzę wszelako,  iż przyjdzie do nowej z Rosją wojny, a wtedy Napoleon pozna, iż jedynym sposobem jej poskromienia jest nie utworzenie Księstwa Warszawskiego, lecz polskiego narodu, który nic nie mając, co by go od Francji odłączyć mogło, ma wszystko do zostawania w nieprzyjaźni z Rosją, Austrią i Prusami. Lecz nie dochodźmy niezgłębionej polityki Francuzów. Zdajmy los przyszły na Boga, który po kilkunastu latach cierpień naszych może obróci ku nam wzrok swój łagodny”. Przewidywania okazały się trafne. 

Dariusz Nawrot, Aleksander i utworzenie Królestwa Polskiego

W czasach gdy kwestionuje się pozytywne intencje Napoleona w sprawie odbudowy  Królestwa Polskiego i ponownie lansuje się tezę o zbawiennych działaniach Aleksandra I, warto zastanowić się jakie były prawdziwe intencje cara w kwestii polskiej. Do koncepcji budowy Królestwa Polskiego Aleksander I kolejny raz powrócił po klęsce Napoleona na przełomie 1812 i 1813 r., kiedy zwycięska armia rosyjska maszerowała w stronę Warszawy. Realizacja planu wojny przyjętego jeszcze z 1811 r. wymagała przeciągnięcia Polaków na stronę koalicji antyfrancuskiej. Argumentem pozwalającym na osiągnięcie tego celu było roztoczenie perspektywy połączenia wszystkich ziem polskich pod berłem cara. Nic dziwnego, że Nikołaj Nowosilcow w tym duchu pisał do Adama Jerzego Czartoryskiego jeszcze w listopadzie 1812 r., przekonując księcia do wsparcia zabiegów Aleksandra.

Napoleon Bonaparte

Napoleon Bonaparte – Cesarz Francuzów. Człowiek, który zmienił historię świata i któremu Polacy winni są ogromną wdzięczność, bo choć na krótko, to właśnie on przywrócił nam wolność. Ta witryna poświęcona jest osobie Napoleona i czasom, w których przyszło mu żyć. "We Francji – jak pisał Andrzej Nieuważny – spadek po epoce napoleońskiej jest zadziwiająco żywotny. Prefekci w departamentach, organizacja policji paryskiej, nowoczesna biurokracja, Rada Państwa, Bank Francji…, prawo cywilne, Legia Honorowa, oraz wiele innych instytucji, które przetrwały do XXI wieku..." Do tego dochodzi jeszcze wspomnienie hegemonii francuskiej w Europie i wiecznej chwały z tym związanej. „Nie był niski. Nie wywoływał kolejnych wojen. Nie był kapralem. Nie był krwawym tyranem” – napisała Agnieszka Fulińska, twórczyni witryny Napoleon inaczej. Nie był również mistrzem zbrodni, mordercą na miarę dyktatorów XX w., gwałcicielem, bezwzględnym oprawcą, który wysyłał na śmierć najbliższych przyjaciół, jak chcą tego współcześni pseudohistorycy.

Nie eksterminował też polskich legionistów na San Domingo. To oni sami chcieli tam popłynąć po bogactwa i przygodę, nie widząc dla siebie miejsca w Europie. Rekrutacja na wyprawę na San-Domingo odbywała się w atmosferze prawdziwego entuzjazmu. Żołnierze wydawali się sobie nowymi Argonautami. Każdy widział się już właścicielem niepomiernych bogactw. Jeden z legionistów tak opisał pobudki uczestników tej wyprawy: "Bardzo nam smutno pożegnać Włochy, Włoszki, zabawy, etc., a puszczać się w obce kraje, skąd bardzo daleko do Ojczyzny. Jest nas wielu młodych, determinowanych jeszcze być w San Domingo i jeżeli los nam posłuży – powrócenia, spodziewamy się być bogatszymi, gdyż żeby nie dlatego żeśmy goli, to w tę podróż nie puszczalibyśmy się".

Nie wierzcie też tym, którzy mówią: „Napoleon oszukał Polaków”. Mamy dla nich niezmiennie taką odpowiedź: „Że Napoleon oszukiwał Polaków dla własnej korzyści, to nam powtarzają już milion razy i w różnych językach. Niech temu wierzy, kto chce, tylko Polaki, których to bliżej interesuje, temu nigdy nie uwierzą. Aleksander i Napoleon pracowali dla przywrócenia Polski, lecz cele ich były zupełnie różne, pierwszy chciał Polski dla siebie, drugi żądał jej istnienia dla ludzkości i bezpieczeństwa Europy; dodam jeszcze dla niepewnej nadziei nabycia dla Francji wdzięcznego i mocnego sprzymierzeńca. Że Napoleon naprzód żądał ofiar bez żadnej pewnej obietnicy, a potem utworzywszy Księstwo Warszawskie ciągle żądał nowych, to jest prawda; lecz Polacy sami bez szemrania chętnie wypełniali jego życzenia ciesząc się, że mogą być użytecznymi, to także jest prawda. Największym dowodem służy to, że zostali mu wierni aż do końca. Tak ten oszust potrafił oczarować Polaków, że dziś imię jego w pałacu bogacza i w ubogiej chatce wieśniaka jest wspominane z błogosławieństwem, zamiast że imiona Aleksandra, Konstantyna i Mikołaja powtarzane są z nienawiścią i przekleństwem, chociaż ci książęta mieli więcej sposobów i czasu do działania nam dobrego”

Polecamy komiks "Bitwa"!

Patrick Rambaud, Frédéric Richaud, Ivan Gil

Bitwa

Maj 1809 roku. Wielka Armia Napoleona Bonaparte przygotowuje się do przekroczenia Dunaju przez most pontonowy, zbudowany w ciągu jednej nocy przez francuskie służby inżynieryjne. Na drugim brzegu rzeki Francuzów oczekuje Arcyksiążę Karol z wojskami austriackimi, zdeterminowany, by pomścić poniżającą klęskę poniesioną pod Austerlitz. Bitwa pod Essling to pierwsza hekatomba nowożytnych wojen: trzydzieści godzin walki bez zwycięzcy i zwyciężonego, ponad czterdzieści tysięcy poległych, pozostawionych na polu bitwy. Od saperów po woltyżerów, od huzarów po sztab, od murów Wiednia po brzegi wzbierającej rzeki i płonących wiosek – „Bitwa” to znacznie więcej niż powieść czy komiks historyczny. To militarny fresk. Komiks powstał na podstawie nagrodzonej literacką Nagrodą Goncourtów i Grand Prix Akademii Francuskiej powieści Patricka Rambaud „Bitwa”. 

Autorem scenariusza jest znany francuski pisarz, eseista i scenarzysta komiksowy Frédéric Richaud. Ilustracje wykonał Ivan Gil - hiszpański rysownik, wykładowca rysunku i komiksu na Akademii Rysunku Profesjonalnego i Ilustracji „Akademia C10” w Madrycie. W 2014 r. komiks został uhonorowany Prix Historia – nagrodą przyznawaną dziełom popularyzującym historię, takim jak wystawy, filmy czy gry - w kategorii komiksu historycznego. Album to prawdziwa gratka dla fanów komiksów historycznych, a szczególnie wielbicieli epoki napoleońskiej. 

Polecamy! Kup teraz! 

Kalendarium

Recenzje

Ryszard Morawski, Adam Paczuski
Wojsko Księstwa Warszawskiego. Piechota, gwardie narodowe, weterani.

KARABELA D. Chojnacka, Warszawa 2013
Album "Wojsko Księstwa Warszawskiego. Piechota. Gwardie Narodowe. Weterani." (dalej jako "album o piechocie Księstwa Warszawskiego") prezentuje się znakomicie. Składa się z dwóch tomów w twardym etui. Jest to etui koloru granatowego, na której, z jednej strony znajduje się orzeł wojskowy Księstwa Warszawskiego z napisem "Woysko Polskie", z drugiej zaś strony - tenże orzeł z napisem "Pułk 5 Piechoty". Przypomnieć należy, iż podobnie wyglądała "klaserowa" okładka na dwa tomy "Ułanów Księstwa Warszawskiego", na której widniała z jednej strony pelta z orłem - czyli to, co znajdowało się na czapce ułańskiej, a z drugiej, blacha naczelna z pogonią, którą nosili ułani pułków sformowanych w 1812 roku na Litwie, a sama okładka była koloru ciemnej czerwieni. Dwa tomy tego najnowszego albumu wydawnictwa Karabela są koloru białego. Nieprzypadkowo zaczynam recenzję wieloletniego czytelnika serii albumowej od przedstawienia kolorów etui samych albumów ponieważ dobór kolorów z pewnością nie jest przypadkowy. Po prostu granat i biel to kolory najczęściej występujące w umundurowaniu piechoty Księstwa Warszawskiego. Poza tym są to również barwy narodowe po których, między innymi (oprócz charakterystycznych kształtem nakryć głowy - czapek) rozpoznawano wojsko polskie tego okresu. Biorąc pod uwagę powyższe (dygresja) doprawdy trudno zrozumieć oburzenie niektórych kibiców, gdy polska reprezentacja piłkarska zagrała w granatowych strojach, za co potem odsądzano piłkarzy od czci i wiary. A przecież granat to kolor doskonale komponujący się z bielą i czerwienią czy też amarantem (bo ten kolor wówczas nawet częściej niż czerwień utożsamiano z barwą narodową). Wiedziano o tym już w XIX wieku, a później, jak widać, zapomniano... więcej>>>