Nasza księgarnia

Biblioteka Barwy i Broni

  • Biblioteka Barwy i Broni
  • Ułani Księstwa Warszawskiego 1807-1814
  • Piechota XW wg przepisu 3 września 1810
  • Huzarzy Księstwa Warszawskiego 1809-1813

Złota Pszczoła 2020

Tradycyjnie ogłaszamy plebiscyt na Napoleońską Książkę Roku 2020. Najlepsza książka wybrana przez czytelników otrzyma nagrodę Złotej Pszczoły 2020. Pszczoła jako symbol I Cesarstwa wydała nam się najbardziej odpowiednia, aby uhonorować autora i wydawnictwo najlepszej książki poświęconej epoce napoleońskiej. Głosy można oddawać od 1 lutego 2021 do 31 marca 2021. 1 kwietnia 2021 r. poznamy laureata.  Życzymy wszystkim dobrej zabawy!

Głosować mogą jedynie osoby zarejestrowane na forum napoleon.org.pl. do dnia 15 stycznia 2021 roku.

Zobacz więcej...

Konferencja naukowa

 Pamięć o epoce napoleońskiej dawniej i dziś. Konferencja naukowa w dwusetną rocznicę śmierci Napoleona Bonaparte (1821-2021)

„Bonaparte już nie istnieje. To, co widzimy, to nie jest on. To jednie jego wykreowany wizerunek, i nawet ten wizerunek kiedyś zniknie”. Tymi słowy Joseph de Maistre (1753-1821) miał z przekąsem podsumować kult, którym za życia otaczano Cesarza Francuzów – Napoleona Bonaparte. Rozbieżności w ocenie motywacji i charakteru Napoleona, które wyłaniają się z pamiętników, dzieł historycznych czy doniesień medialnych wydanych tak za jego życia, jak i po śmierci, potwierdzają trafność tej uwagi. Co więcej, z perspektywy czasu można nawet niezbyt odkrywczo stwierdzić, że kreacji tej poddano nie tylko postać Cesarza, ale i całą epokę, która zawdzięcza mu swą nazwę.

Aleksander Sarbiński, Finansowe Marengo

 Aleksander Napoleon Sarbiński[1]

        

FINANSOWE MARENGO – PRZEDMIOT SPEKULACJI NAPOLEONA, OUVRARDA I INNYCH

Pewien czas temu w quizie napoleońskim padło pytanie o spekulację papierami wartościowymi w związku z wynikiem bitwy pod Marengo. Abstrahując, od tego czy Napoleon, Ouvrard i inni istotnie zagrali na wzrost kursu po zakładanym zwycięstwie, warto zastanowić się czym w ogóle można było wówczas pospekulować. Podawane przez niektórych historyków informacje o kupnie i sprzedaży obligacji nie uwzględniają specyfiki ówczesnego rynku finansowego i dalekie są od precyzji.

Alphonse Lalauze, Bonaparte pod Marengo

W pracy poświęconej życiu i działalności finansisty Gabriela Ouvrarda, historyk Jacques Wolff odniósł się do kontrowersji historiograficznej wokół fascynującego lecz mało znanego aspektu drugiej kampanii włoskiej Napoleona. W dniu bitwy pod Marengo, między godziną dziesiątą a południem, na rozkaz Pierwszego Konsula, Szef Sztabu Generał Louis-Alexandre Berthier wysłał do Paryża kuriera z wiadomościami o alarmującej sytuacji militarnej wojsk francuskich i znaczącym ryzyku przegranej...

Wywiad z Aleksandrem Mikaberidze

Redakcja Napoleon.org.pl: Pytanie pierwsze będzie dość banalne: Skąd u Gruzina zainteresowanie Napoleonem i jego epoką? I skąd pomysł założenia Napoleonic Society of Georgia?

Nie mam dobrej odpowiedzi na to pytanie. Zawsze kochałem historię i jako dziecko codziennie czytałem książki historyczne i fikcję z historią w tle. Na przykład w dzieciństwie jedną z moich ulubionych książek była powieść Henryka Sienkiewicza „Krzyżacy”, którą czytałem kilka razy; powieści Alexandra Dumasa i Maurice'a Druona wprowadziły mnie do historii Francji, którą pokochałem bardziej niż jakąkolwiek inną.

Włodzimierz Nabywaniec, Odwrót spod Moskwy

Dnia 15 września o godzinie szóstej rano – wspominał Konstanty Janta, adiutant gen. Kirgenera – wjechałem nieledwie pierwszy z Polaków do Moskwy i w całej jeszcze widziałem ją świetności. (…) O godzinie dziewiątej rano wszczął się pierwszy pożar w starym Kremlinie…

Inny uczestnik kampanii 1812 roku kapitan Franciszek Gajewski, adiutant gen. Chastela, tak oto opisał swe pierwsze wrażenia z rosyjskiej stolicy: Nie mogłem sobie zdać sprawy, patrząc z ciekawością na rozległą Moskwę, co znaczą kłęby dymu, wznoszące się tu i ówdzie nad miastem; ani mi do głowy nie przyszło, ażeby Rosjanie mogli podpalić własną stolicę. (…) W nocy z 16-go na 17-go września wszczął się ogień, podobno podpalono przedewszystkiem bank i dom podrzutków (hospitalny dom). Wojsko stojące w Moskwie pospieszyło na ratunek, jakoż pożar został prędko ugaszony. Wszakże pozapalano niebawem rozmaite inne części miasta, co naprowadziło na myśl, że ogień naumyślnie podkładano. (…) Widok gorejącej Moskwy przechodził wszelkie wyobrażenie. Cały widnokrąg był w ogniu od wschodu, a lubo korpus nasz stał o dobrą milę od Moskwy, jasno było jak we dnie przez wszystkie noce aż do ustania pożaru.

Recenzje

Maurice Tascher Dziennik wojenny 1806-1813

Powrót "Serii Napoleońskiej" wydawanej przez wydawnictwo Finna (obecnie Fundacja Historia.pl) to z pewnością spora niespodzianka dla wszystkich miłośników epoki napoleońskiej. Maurice de Tascher, krewny cesarzowej Józefiny, służył najpierw w 8. pułku huzarów, a następnie w 12. pułku szaserów i w latach 1806-1813 odbył szereg kampanii. Walczył pod Jeną, gdzie został ranny, trafił do Hiszpanii, gdzie kapitulował pod Bailen i dostał się do hiszpańskiej niewoli, później walczył między innymi pod Wagram oraz wziął udział w wyprawie na Rosję, po której to umarł z wycieńczenia w Berlinie. Dziennik podzielony jest na sześć rozdziałów, każdy z nich poprzedzony krótkim wstępem od redakcji dotyczącym ówczesnej sytuacji politycznej. Tascher jawi się czytelnikowi jako inteligentny i wrażliwy obserwator otaczającego go świata. Podczas swojej służby zwiedza liczne miasta, zwraca uwagę na zabytki, rzeźby czy malowidła. W Burgos interesuje go katedra, w Poczdamie udaje się zwiedzić pałac Fryderyka Wielkiego Sanssouci, w Madrycie idzie do gabinetu historii naturalnej, w Eskurialu zachwyca się malowidłami Rubensa czy Tintoretta, w Tulonie oczarowany jest kariatydą, a w Wiedniu rzeźbami Canovy. Trzeba też pamiętać, że Tascher to arystokrata, więc oddaje się rozrywkom właściwym jego pochodzeniu. W swoim dzienniku wspomina o polowaniach, nauce niemieckiego, grze na skrzypcach, lekcjach fechtunku; interesuje go sztuka – w Ratyzbonie idzie na operę Glucka "Na koszt diabła", w Paryżu ogląda tragedię Racine'a "Ifigenia", ciekawi go również moda oraz zwyczaje (walki byków, bolero) w odwiedzanych przez niego regionach Europy. Autora cechuje także dwuznaczna postawa względem wojny. Z jednej strony marzy o orderach, z drugiej dostrzega także jej cienie. Zwiedzając pola bitwy pod Ulm czy Jeną, zwraca uwagę na zrujnowane budynki, zniszczone plony, martwi go również widok rannych. Tascher dostrzega brutalne zachowanie armii francuskiej w Hiszpanii, wspomina o okrucieństwach Mameluków w Madrycie, o grabieży Kordoby. "Gdyby tylko nasza sprawa była słuszna, nie skarżyłbym się na niedostatki ani na okropny gorąc!" – zapisał w swoim dzienniku. Polskiego czytelnika mogą również zainteresować fragmenty dotyczące naszego kraju, aczkolwiek autorowi kojarzy się on tylko z brudnymi, cuchnącymi, biednymi osadami zamieszkanymi w dużej mierze przez Żydów. Praca Taschera jest o tyle wartościowa, że była pisana na bieżąco podczas służby, co wpływa na pewną lakoniczność opisów, za to nie możemy narzekać na luki w pamięci, które charakteryzują niektórych pamiętnikarzy, należy więc tylko żałować, że autor umarł w tak młodym wieku.

Balcar