Nasza księgarnia

Biblioteka Barwy i Broni

  • Biblioteka Barwy i Broni
  • Ułani Księstwa Warszawskiego 1807-1814
  • Piechota XW wg przepisu 3 września 1810
  • Huzarzy Księstwa Warszawskiego 1809-1813

Złota Pszczoła 2019

Jury konkursu "Złota Pszczoła" na Najlepszą Napoleońską Książkę roku 2019 ogłasza, że zwycięzcą tegorocznej edycji został wolumin:

"Bitwa nad Berezyną. Wielka ucieczka Napoleona"

autorstwa Aleksandra Mikaberidze, która ukazała się nakładem wydawnictwa Napoleon V

Włodzimierz Nabywaniec, Przeprawa przez Wilię

Że z dziełem swojem czując razem, od przedstuletnich wzruszeń bladłszy, wołałeś nieraz przed obrazem: „Naprzód kamraci! Cesarz patrzy!” – takimi słowami zwracał się do Jana Chełmińskiego Artur Oppman. I dalej pisał: Więc twórz! – więc wskrzeszaj! – więc całuny, które wielkich kryją – rozrywaj… Słynny poeta i miłośnik epoki napoleońskiej wielokrotnie dawał wyraz swym zachwytom wobec twórczości malarskiej Chełmińskiego nazywając go artystą, który epokę napoleońską zna znakomicie i kocha szczerze, a ponadto pisząc: …talent to wybitny, indywidualność artystyczna oryginalna. Podobne peany na temat Chełmińskiego pozostawił inny znany powieściopisarz i publicysta przełomu XIX i XX wieku Wacław Gąsiorowski: To nie żadna przesada, ale prawda szczera, znana zresztą aż nadto dobrze wielkim majstrom paryskim, którzy znieść nie mogą, że ten przybysz takiem się cieszy wzięciem, że mu mokre obrazy zabierają ze sztalug… Żaden bodaj z malarzy polskich nie cieszy się tak silnym pokupem za granicą, jak Chełmiński i żaden nie może się równać z nim w ogromie płodności i wytrwałości niestrudzonej.

Włodzimierz Nabywaniec, „Ces gens là ne savent que se battre!”

 W latach pięćdziesiątych XIX wieku, generał Tomasz Łubieński, będąc w podróży do Karlsbadu spotkał pewnego mężczyznę z wielką blizną na twarzy. Postać cudzoziemca wydała się Łubieńskiemu znajoma, a w dodatku obserwowany jegomość również pilnie się mu przypatrywał. Zaciekawiony były szwoleżer zapytał podróżnego:czy przypadkiem nie otrzymał blizny pod Wagram, i czy nie znajdował się w tej bitwie na koniu maści jabłkowitej? Na to otrzymał odpowiedź, że tak jest rzeczywiście i że otrzymał ranę od oficera szwoleżerów, który siedział na skarogniadym koniu. Okazało się, że oficerem tym był Łubieński, a nieznajomy to austriacki hrabia Starhemberg. Nawet po ponad czterdziestu latach przeszłość powracała niespodziewanie. Wracały wspomnienia pełne huku armat i szczęku szabel, bolesnych ran i wspaniałych przewag…

Włodzimierz Nabywaniec, Paryż 1814

Ranny oficer 1. pułku szwoleżerów-lansjerów, możliwe, że szef szwadronu, siedząc na ruinach umocnień miejskich, spogląda w dal. Nie widzimy jednak na czym skupił swój zrozpaczony wzrok… Wyraz twarzy krwawiącego ze skroni oficera zdaje się mówić: Dziś my się dowiedzieli, że nieprzyjaciel przez zdradę marszałka Marmonta zajął Paryż; ten do armat sześciofuntowych kazał przystawić dwunastofuntowe kule. Paryżanie wołali o broń, to jest pospólstwo, bo pierwsi rządzący, a raczej Talleyrand, to życzyli sobie końca. My, smutni, przewidując nasz przyszły los… (Adam Turno).

Na murze złożony sztandar z orłem. Napis, który dostrzegamy na jego płacie brzmi: MARENGO / JENA [EMPER]EUR DES FRANçAIS / … POLONAIS. U stóp żołnierza leżą porzucone w nieładzie ładownica, szabla i czapka…

Polecamy komiks "Bitwa"!

Patrick Rambaud, Frédéric Richaud, Ivan Gil

Bitwa

„Bitwa” to znacznie więcej niż powieść czy komiks historyczny. To militarny fresk. Komiks powstał na podstawie nagrodzonej literacką Nagrodą Goncourtów i Grand Prix Akademii Francuskiej powieści Patricka Rambaud „Bitwa”. 

Autorem scenariusza jest znany francuski pisarz, eseista i scenarzysta komiksowy Frédéric Richaud. Ilustracje wykonał Ivan Gil - hiszpański rysownik, wykładowca rysunku i komiksu na Akademii Rysunku Profesjonalnego i Ilustracji „Akademia C10” w Madrycie. W 2014 r. komiks został uhonorowany Prix Historia – nagrodą przyznawaną dziełom popularyzującym historię, takim jak wystawy, filmy czy gry - w kategorii komiksu historycznego. Album to prawdziwa gratka dla fanów komiksów historycznych, a szczególnie wielbicieli epoki napoleońskiej. 

Polecamy! Kup teraz! 

Recenzje

Aleksander Mikaberidze, Bitwa nad Berezyną 1812. Wielka ucieczka Napoleona

Berezyna mogła być grobem "Wielkiej Armii", a Napoleon przeżyłby swoje Waterloo 3 lata wcześniej. To tylko gdybanie, ale książka Aleksandra Mikaberidzego w doskonały sposób wyjaśnia wszystko to, co zaszło nad Berezyną, podczas tych kilku listopadowych dni 1812 roku.

Autor rozpoczyna swój wywód od skrótowego opisania tła kampanii od wymarszu wojsk sprzymierzonych z Moskwy. Kolejny rozdział to już creme de la creme całej pracy, czyli kronika kampanii od walk o Mińsk, Borysów aż po samą przeprawę przez Berezynę. Podobnie, jak to było w książce o bitwie pod Borodino, uderza ogromna ilość materiału źródłowego użytego przez autora. Zwłaszcza prym wiodą tutaj materiały pamiętnikarskie, które nadają dynamiki i dramaturgii opisywanym wydarzeniom. Pod tym względem jest o tyle ciekawie, że Mikaberidze sięgnął po naprawdę potężny arsenał wspomnieniowy. Mamy więc relacje nie tylko Francuzów i Rosjan, ale Polaków, Niemców, Szwajcarów czy Holendrów. Udział wszystkich tych nacji w bitwie miał ogromne znaczenie i na szczęście autor nie zapomina o ich trudzie i przy okazji rozprawia się z mitem, że Berezyna to tylko "francuskie" zwycięstwo. Trzeba również spojrzeć na doskonały obraz pokazujący trudne stosunki w rosyjskiej generalicji. Gdyby carscy dowódcy lepiej ze sobą współpracowali, wynik bitwy byłby zupełnie inny. Mikaberidze przedstawia również krótką charakterystykę rosyjskich wodzów, ich stosunki, kontakty, losy po bitwie, próby szukania kozła ofiarnego. Na plus trzeba również wskazać liczne dane statystyczne przytaczane przez autora. Książka zawiera cztery mapy, wkładkę ilustracyjną oraz indeks.

Balcar

Aleksander Mikaberidze, Bitwa pod Borodino 1812. Napoleon w walce z Kutuzowem

Bitwa pod Borodino była jedną z największych bitew XIX wieku i jedną z najkrwawszych w dziejach historii wojskowości. Na polu bitwy spotkało się ponad 280 tysięcy żołnierzy, a starty sięgały około 80-85 tysięcy ludzi. Biorąc pod uwagę, że był to tylko jeden dzień walk, hekatomba była naprawdę duża. Nawet bitwy pod Stalingradem i Verdun charakteryzują się mniejszą średnią strat na dzień niż Borodino.

Przede wszystkim nie jest to opowieść o kampanii 1812 roku. Autor oczywiście we wstępnych rozdziałach nakreśla tło wydarzeń oraz kronikę kampanii, ale to opis bitwy jest "creme de la creme" całego dzieła. Samo starcie (wliczając w to bój pod Szewardino) zostało przedstawione na prawie 200 stronach! W oparciu o ogromną ilość źródeł (relacji, listów, pamiętników, raportów), zarówno rosyjskich jak i sprzymierzonych, udało się autorowi odmalować obraz tamtej bitwy. Mikaberidze dość chętnie korzysta z ustaleń poprzedników, jednocześnie punktując ich błędy, wskazując także na charakterystykę czasów w których tworzyli. Tym oto sposobem czytelnik może porównać jak zmieniała się rosyjska historiografia na temat starcia od czasów carskich poprzez czasy radzieckie, gdzie autorom kazano zawyżać straty francuskie i budować mit Kutuzowa, aż do badań współczesnych historyków rosyjskich, które cechują się dużo większym obiektywizmem. Poza samym opisem starcia, książka zawiera także bardzo wiele ciekawostek jak różnego rodzaju diagramy czy wykresy, gdzie przykładowo ukazano wiek francuskich i rosyjskich generałów pod Borodino, średnia długość służby oficerów, doświadczenie bojowe rosyjskich oficerów pod Borodino czy szacunki dotyczące liczby żołnierzy biorących udział w walce. Ponadto, autor w oddzielnych ramkach raczy czytelnika różnymi ciekawostkami dotyczących chociażby Wojenno-Historycznego Muzeum-Rezerwatu w Borodino, Lwa Tołstoja czy rozważaniami na temat tego kto i o której godzinie rozpoczął batalię. W załączniku znajduje się również Ordre de Bataille walczących stron. Dodatkowo książka zawiera dziesięć map oraz indeks.

Lektura tej pozycji była fenomenalnym przeżyciem i szczerze mogę polecić ją każdemu miłośnikowi historii. Dobrze, że w końcu nazwisko Mikaberidze zaistniało w polskojęzycznej historiografii.

Balcar