Nasza księgarnia

Żywot i pamiętniki St. Hr. Małachowskiego

COM_CONTENT_WRITTEN_BY on . Posted in Dzieje epoki napoleońskiej

„Pamiętacie zapewne kochane dzieci moje, że dzień 26 maja 1812 r., byl dniem rozstania się mego z wami. Ruszyłem z pułkiem moim z Warszawy około 11tej zrana, powiedziano mi później, że szanowna matka wasza udawszy się z wami do kościoła S. Krzyża, przechodząc widziała mnie maszerującego. Dobrze się stało, że oczy moje nie były w tamtą stronę zwrócone! Widok ten, odjąłby mi resztę sił, nie byłbym był w stanie oderwać się od was! Niechaj kto inny chełpi się i nazywa tęgością duszy, obojętność na wszystkie związki tak drogie. Słabość moją wyznając, nie wstydzę się otwarcie powiedzieć, że najszczęśliwszy w domowem pożyciu, zachowywałem najsłodsze uczucia dla żony, dzieląc je pomiędzy was kochane dzieci i domowników, którzy mi przyjaźń swoją okazywali, potrzeba było gwałt sobie samemu uczynić, przytłumić głos odzywającej się natury, aby to wszystko poświęcić.

Tak jest, nadzieja pięknej przyszłości, chęć dzielenia sławy współziomków moich, myśl że poświęcenie się moje służyć wam będzie za przykład, przemogła nad wszystkiem; zerwałem że tak rzekę ogniwo szczęścia mego i duch żołnierski przeniknął mię do głębi.

Żywot i pamiętniki St. Hr. MAŁACHOWSKIEGO

Listy Kniaziewicza...

COM_CONTENT_WRITTEN_BY on . Posted in Dzieje epoki napoleońskiej

Podane tu listy tego najświatlejszego i najsympatyczniejszego z wodzów legionowych stanowią wybór z obfitego materyału rękopiśmiennego, nagromadzonego w Rocznikach Leonarda Chodźki w Muzeum rapperswylskiem. Znajdują się tam w odpisach, za których pochodzenie ze źródeł autentycznych oraz wierność ręczy imię zbieracza. Pisownia tylko została gdzieniegdzie zmienioną (mianowicie y zastąpione przez j, i przez j itp.), której już restytuować nie próbowałem.

Bardzo mało dotąd listów Kniaziewicza wyszło z ukrycia archiwalnego, a to jest niezawodnie przyczyną, że światła postać ta zostaje dotychczas w cieniu. Kilka tylko pomniejszych a nie zawsze dokładnych szkiców życia jego ukazało się w druku. Z listów jego polskich, pewna ilość wydrukowana została w książeczce dosyć mało znanej p. t. Listy znakomitych Polaków wyjaśniające historyę Legionów polskich (Kraków, 1831). Z notatki znajdującej się w papierach Chodźki dowiadujemy się, iż autografy listów stanowiących tę książkę, przesłane były dla niego, lecz po drodze przez kogoś samowolnie w Krakowie wydane, z pewnymi błędami co do dat i porządku listów.

Listy Kniaziewicza do Dąbrowskiego i Kościuszki

Godebski, Pamiętnik oblężenia Mantui

COM_CONTENT_WRITTEN_BY on . Posted in Dzieje epoki napoleońskiej

Historya legionów polskich we Włoszech oczekuje dotąd na godnego siebie pisarza. Zamyślał o niej w swoim czasie Cypryan Godebski, posiadający wszystkie ku temu potrzebne przymioty: związany osobistą przyjaźnią z głównymi kierownikami narodowej sprawy poza granicami rozszarpanej ojczyzny, wtajemniczony we wszystkie zabiegi naszych politycznych agentów, główny wydawca podjętego wspólnie z Rymkiewiczem obozowego, a jedynego podówczas polskiego dziennika, byłby nam przekazał żywy i charakterystyczny obraz tej pierwszej epoki naszych pogrobowych dziejów.

Obarczony innemi pracami ograniczył się na treściwym zarysie, który jako przedmowę do swego „Wiersza do legiów polskich” zamieścił. Odstąpił od pierwotnego zamiaru tem snadniej, że inny znakomity legionista, Amilkar Kosiński, wziął się do pisania historyi legjonów, że zdolność autora wróżyła niepośledni utwór. Czasy wojenne xięstwa warszawskiego oderwały Kosińskiego od naukowych zatrudnień: wrócił do nich, porzuciwszy służbę wojskową...

Cypryan Godebski, Pamiętnik oblężenia Mantui

Białkowski, Pamiętniki starego żołnierza

COM_CONTENT_WRITTEN_BY on . Posted in Dzieje epoki napoleońskiej

Po bitwie pod Jena armia francuska wkrótce zajęła Berlin, a jej awangardy zbliżyły się do Poznania 1). A nim to nastąpiło, do Poznania przybył regiment piechoty pruskiej z Królewca, maszerując jakby na odsiecz swej armii. Niepomyślne wiadomości z pod Jena zatrzymały go w mieście do dalszego rozkazu. W Poznaniu nie zdawano sobie sprawy z ważności bitwy pod Jena: wiadomości podawane przez gazety upewniały nas, że Francuzi pobici, że armia pruska cofnęła się w celu zajęcia lepszej pozycyi, by następnie oskrzydlić Francuzów.

Wiadomości o tych powodzeniach Prusaków zachęcały mnie do wejścia w służbę pruską, zwłaszcza, że w przybywającym do Poznania pułku było paru oficerów Polaków, a brakowało podchorążych. Do służenia w wojsku pruskiem zachęcały mnie także opowiadania braci moich, którzy po kilka lat w regimencie Zastrowa służyli. Robiłem sobie nadzieję, że zasłużę na względy moich przełożonych i w czasie wojny prędzej dosłużę się wyższego stopnia.

Antoni Białkowski, Pamiętniki starego żołnierza (1806 – 1814)

S. Schnür-Pepłowski, Wincenty Szeptycki

COM_CONTENT_WRITTEN_BY on . Posted in Dzieje epoki napoleońskiej

Usąue ad finem!... Dewiza ta, wyryta na medalu zakroczymskiego sejmu we wrześniu 1831 r, była hasłem iście źołnierskiem, godnem narodu, dobijającego się swych praw z bronią w ręku. I gdyby wytrwałość stała się cnotą Polaków na równi z męstwem, stwierdzonem tylokrotnie na polach bitew, to napis ów wrześniowy zdobiłby dziś sztandary niepodległego państwa. Los zrządził inaczej. Niebawem bój ustał, choć nie brakło nam ni wodzów doświadczonych ni żołnierzy dzielnych, lub miejsc warownych, zdolnych jeszcze przez czas dłuższy do stawianiu skutecznego oporu nieprzyjacielowi. Nie stało tylko wiary w powodzenie sprawy powstania, lubo w chwili upadku tegoż liczyliśmy więcej wojowników pod bronią, aniżeli w pierwszych dniach rewolucyi listopadowej. Nie było naczelnika, zdecydowanego do wiedzenia walki na śmierć i życie, acz mieliśmy podostatkiem mężów, dla których wojna była najwłaściwszym żywiołem, a honor żołnierski bożyszczem.

Byli nimi żołnierze napoleońscy. Przeszli w zwycięskim pochodzie wzdłuż i wszerz całą Europę ci rębacze zawołani.

Stanisław Schnür-Pepłowski, Wincenty Szeptycki

Polacy odznaczeni Legią Honorową...

COM_CONTENT_WRITTEN_BY on . Posted in Dzieje epoki napoleońskiej

Dzięki uprzejmości Księcia d’Essling, Księcia Rivoli, wnuka marszałka Massény, który uzyskał dla mnie od Księcia Auerstaedt, Wielkiego Kanclerza Legii Honorowej, zezwolenie na prowadzenie badań w archiwach Legii Honorowej; mogłem śledzić rok po roku mianowania przyznawane przez Cesarza Napoleona I Polakom służącym w Szwoleżerach Gwardii Cesarskiej lub w polskim korpusie armijnym, który odbył wraz z Cesarzem wszystkie kampanie, od Saragossy po Moskwę.

Polacy przelewali swoją krew na wszystkich polach bitew, a krzyże Legii Honorowej, którymi nadawał ich Cesarz, były drogo opłacone ich wielką odwagą; Somosierra, Saragossa, Borodino, Pułtusk, Lipsk, Châlons-sur-Marne, Arcis-sur-Aube i tyle innych są tego świadkami.

Bolesław Starzyński, Polonais décorés de la Légion d'Honneur par l'Empereur Napoléon: 1803-1814