Nasza księgarnia

Pamiętniki francuskiego dyplomaty

COM_CONTENT_WRITTEN_BY on . Posted in Dzieje epoki napoleońskiej

Ludwik baron Bignon, którego Pamiętniki o Polsce w roku 1811 i 1813 świeżo ogłosiło czasopismo: Revue Contemporaine, skąd niniejszy przekład zrobiony, — był jednym ze znakomitych francuskich dyplomatów, publicystów i historyków. Urodzony w roku 1771 w Guerbaville (w dep. niższej Sekwany) odbył nauki w Lisieux i w Paryżu. Gdy zaś wybuchła rewolucya w r. 1789, a cudzoziemskie wojska zagroziły wkroczeniem w granice Francyi, zaciągnął się w szeregi ochotników. Zawód wojskowy nie odpowiadał jednak usposobieniu młodzieńca; marząc o właściwszej dla siebie karyerze, napisał wiersz do Talleyranda prosząc go o pomieszczenie w dyplomacyi dyrektoryatu. Niezwykły ten krok stał się początkiem jego wyniesienia. Jakoż niebawem mianowano go sekretarzem legacyi francuskiej w Szwajcaryi, a następnie w tym samym stopniu przy rzeczypospolitej cysalpińskiej. Za rządów konsularnych był przy poselstwie w Berlinie, następnie ministrem pełnomocnikiem przy Elektorze Hessen-Kaselskim.

Odtąd Bignon brał udział we wszystkich niemal olbrzymich zamiarach polityki Cesarskiej. Po bitwie pod Jeną, Napoleon mianował go jeneralnym administratorem dóbr i skarbu w Prusiech, na której to posadzie odznaczył się uczciwością i talentami dobrego administratora. W roku 1808 wrócił do dyplomacyi i miał sobie dane poselstwo przy dworze Badeńskim; w 1809 roku znowu poszedł na administratora w krajach zdobytych na Austryi. W przewidywaniu wojny z Rosyą, Napoleon potrzebował człowieka, któremuby mógł ważne stanowisko powierzyć w księstwie Warszawskiem...

POLSKA w 1811 i 1813 roku. Pamiętniki francuskiego dyplomaty

Pamiętniki Franciszka Gajewskiego

COM_CONTENT_WRITTEN_BY on . Posted in Dzieje epoki napoleońskiej

Dla was piszę, kochane dzieci moje, wam poświęcam opis życia mojego i owej wiekopomnej epoki Napoleona, której byłem świadkiem; głos mój, niejako pośmiertny, być może, przypomni wam w dalszym ciągu życia waszego ojca, który was zawsze kochał, a od początku życia waszego wam poświęcał wszystkie swe dążności. Mała już nas liczba towarzyszów Napoleona na tym świecie.

Od upadku bohatera przeszły ludy Europy rozmaite koleje, dwie dynastye zajmowały od owego czasu tron Francyi, a dzisiaj zasiada znowu na nim potomek więźnia z wyspy St. Heleny. Po ukończeniu krucyaty przeciwko cesarzowi Francuzów zebrano się w Wiedniu na obrady, a wtedy nastąpił nowy podział Europy. Nie baczono na narodowości, na kongresie oszukano ludy europejskie w ich sprawiedliwej nadziei, wszystkie albowiem usiłowania obradujących ministrów skierowane były raczej przeciwko duchowi ludowemu i w myśl powracających królików i książątek na dawne posady. Za nic poszły wtedy obietnice, dane ludom w czasie trwogi, niewdzięcznością odpłacono wysilenia i strumienie krwi przelanej; obalenie ducha wolności, ujarzmienie umysłów, przywrócenie feudalizmu średniowiecznego, oto były dążenia ówczesne.

Pamiętniki Franciszka Gajewskiego pułkownika wojsk polskich - tom I

Pamiętniki Franciszka Gajewskiego pułkownika wojsk polskich - tom II

Ludwik Kicki

COM_CONTENT_WRITTEN_BY on . Posted in Dzieje epoki napoleońskiej

Jenerał Kicki należy do znakomitszych osobistości, jakie w ciągu trzydziestu pierwszych lat tego stulecia w Polsce zajaśniały. Były to czasy powszechnego przeobrażenia, nadzwyczajnych wypadków, zmian zadziwiających. Upadały dawne trony, wznosiły się nowe. Przewodniczący tej epoce mąż najśmielszych przedsięwzięć, wielki wojownik, zamierzył sobie zaprowadzić nowy porządek w Europie. Polsce, wykreślonej świeżo z rzędu państw samodzielnych, otworzyło się za jego pośrednictwem pole do życia, do nowych zasług.

Stanęło Księztwo Warszawskie, zadatek przyszłej, rozleglejszej Polski. Serca całego narodu rozgorzały żywą radością, podniosły się do najśmielszych nadziei. Pośród tych okoliczności rozpoczyna się zawód wojenny Ludwika Kickiego.

Ludwik Nabielak, Ludwik Kicki

Walerian Kalinka, Żywot Tadeusza Tyszkiewicza

COM_CONTENT_WRITTEN_BY on . Posted in Dzieje epoki napoleońskiej

Chcąc skreślić żywot jednego z ludzi głośnego imienia, których wiek młodzieńczy sięgał chylącej się do grobu ojczyzny i rozpoczynał walkę jej odrodzenia, a wiek podeszły jeszcze końca tych zapasów nie doczekał, trzeba objąć długi szereg wypadków budzących w sercu naszem głośne echo, bo przepełnionych z kolei to nadziejami, to ofiarą, to ciężką boleścią. Ci co te wypadki przebyli i wytrwali do końca, musieli mieć wielki zapas patryotyzmu, który ich w ciężkich próbach nieustannie pokrzepiał. Po trzech pokoleniach, które od czasów Jana Sobieskiego aż do sejmu czteroletniego przyuczyły się okiem obojętnem patrzeć na nieprzyjaciela trzęsącego niepodległą rzeczpospolitą, nic dziwnego, że duch narodu stępiał, a zapał patryotyczny choć błysnął na chwilę, nie miał w sobie potęgi elektrycznej, ani zwalczyć nie mógł nieufności we własne siły, rozstrojone długiem gnuśnieniem.

Ale to dziwna, że właśnie po trzech takich pokoleniach znalazło się w końcu zeszłego wieku młode, które się jęło odbudowania rzpltej. Pokolenie to, wziąwszy na siebie brzemię tak ciężkie, wzięło także pokutę za nieczynność ojców, a jak tam tych z górą sto lat ubiegło na hulackiem trwonieniu ojczyzny, tak tych żywot cały był trudem jednym, marszem jednym do ojczyzny. Niniejsze pismo ma być biografią człowieka z rzędu tych, z ostatniej epoki, którzy pięć kampanii na ziemi polskiej odbyli, a ich każden dziesiątek lat zaczynał się od ofiar, kończył na więzieniu, bliznach i tułactwie. Od jednej do drugiej katastrofy zostawało im tyle czasu, aby blizny zagoić i na nowo chwycić za oręż.

Walerian Kalinka, Żywot Tadeusza Tyszkiewicza

Wspomnienia jenerała Klemensa Kołaczkowskiego

COM_CONTENT_WRITTEN_BY on . Posted in Dzieje epoki napoleońskiej

Zaledwie kursa nasze zostały rozpoczęte, kiedy wojna 1806 roku Prus przeciwko Napoleonowi przerwę w nich sprawiła. Widzieliśmy wychodzących na tę wojnę rycerzy pruskich. O jakże wyrodzili się potomkowie zwycięzców pod Rossbach i Leuthen! Już ani śladu nie było między nimi dawnego militarnego ich ducha. Wymarsz regimentów Hohenlohe i Treuenfels, kirasyerów Dolffsa, raczej pogrzebu obraz przedstawiał, jak radosnego pochodu przeciw nieprzyjacielowi. Żołnierze smutni, źle ubrani, bez płaszczy: młodzi oficerowie tryumfujący naprzód z przyszłych nieochybnych zwycięztw: wyżsi oficerowie w zgrzybiałej starości, żegnający z płaczem swoje familie; kolumny przeciążone bagażami, końmi obładowanymi, wozy napełnione łóżkami oficerskimi, po bokach kojce z indykami i kurami: taki widok mieliśmy, spotykając owe sławne wojsko pruskie, wybierające się do zwycięstw nad Francuzami.

Wkrótce owoce tak wielkiego zaniedbania uczuć się dały, głuche odgłosy klęsk poniesionych poprzedziły pierwsze wiadomości wojenne. Nareszcie jak grom z nieba pogodnego pierwsza wiadomość o klęskach pod Jeną i pod Auerstaedt, potrwożyła poczciwych mieszkańców Wrocławia. I oni nie mieli być oszczędzeni w pogromie tak niesłychanym ogólnym państwa pruskiego. Wiadomości o wzięciu Erfurtu, Magdeburga, Kistryna, Szczecina, o kapitulacyi pod Prenzlaw i Lubeką, o zwycięzkiem wejściu Napoleona do Berlina 2 grudnia 1806, o rozbiciu się zgoła całej potęgi państwa: jedna drugą goniły. Nareszcie wzięcie Głogowy, o dwadzieścia mil od Wrocławia położonej, oświeciło mieszkańców o własnem ich niebezpieczeństwie.

Wspomnienia jenerała Klemensa Kołaczkowskiego, Księga 1

Wspomnienia jenerała Klemensa Kołaczkowskiego, Księga 2

Pamiętniki Józefa Wybickiego

COM_CONTENT_WRITTEN_BY on . Posted in Dzieje epoki napoleońskiej

Tymczasem będąc z generałami służbowymi w przedpokoju, wiedząc kto jestem, różne mi czynili zapytania; ja odpowiadając szczególniej ich ciekawość wzbudzałem, mówiąc o mojemu wygnaniu. Tu nadszedł moment, gdzie szambelan zawołał: „pan Wybicki Polak, do cesarza!“ Otworzono mi pokój, zastałem go przy kominku, zacząłem do niego mówić, przerwał mi i z jakąś ciekawością zaraz mnie się zapytał, czy jestem Wybicki (tak mnie zwykle nazywał), czy ten jestem, co mi dobra skonfiskowane? Na co gdy odpowiedziałem, zwrócił znowu zaraz zapytanie: jakie były wartości te dobra moje? Tą dobrocią jego ośmielony, odpowiedziałem: że to nadto przedmiot mały, abym miał nim trudnić cesarza, raczej czekam jego rozkazów, w czem być mogę użytecznym. Przytomni byli sławny Berthier i Dąbrowski. Z zadziwieniem patrzyli na mnie, a w tem cesarz ruszył się od kominka, zaczął chodzić po pokoju i mnie także obok siebie chodzić kazał.

Zaczął mówić, że mu wypada ścigać nieprzyjaciela przez Polskę. Że on ten kraj rozszarpany i zatracony chce wskrzesić; ale mu trzeba wiedzieć, czy wojsko w nim znajdzie wygody i żywność? odpowiedziałem z wielką przytomnością, iż jeżeli wnijdzie do kraju jako zwycięzca wszystko nakazać może; ale jeżeli wchodząc oświadczy się być naszym wskrzesicielem, wszystko mu sami poniesieniem w ofierze! Na to cesarz, czy mi to waćpan zaręczasz? Zaręczam śmiało, odpowiedziałem, bo Polak krew i byt swój cały odda, dla odzyskania swej niepodległości i ojczyzny. To mówiąc w zapale, miałem uchwycić cesarza za rękę. On zaś, czytając z mej twarzy te szczere wyznania, odezwał się: wiem, że posiadasz wielkie zaufanie u swoich współrodaków, napisz tu więc zaraz proklamacyą do nich, iż wchodzę do Polski w trzykroć sto tysięcy wojska, iż gdy obaczę, że są godni być narodem, będą nim i t. d.

Pamiętniki Józefa Wybickiego