Wojsko polskie na Pomorzu...
Gen. Dąbrowski, przedstawiając cesarzowi Napoleonowi swój plan zorganizowania armji polskiej, obejmował nim cały zabór pruski zagrabiony we wszystkich trzech rozbiorach. Plan organizacyjno-poborowy wymieniał departamenty pomorskie, tak przy formowaniu pułków regularnych, jak i przy zwoływaniu pospolitego ruszenia szlacheckiego. Dlatego też wyznaczając organizatorów wojskowych do wszystkich departamentów wyzwolonych z pod jarzma pruskiego, obok Wielkopolski, która odrazu cała na zew pod broń stanęła, przedewszystkiem zwrócił swą uwagę Dąbrowski na Pomorze. Za poradą Fiszera przeznaczał on na to odpowiedzialnie stanowisko gen. Amilkara Kosińskiego. Był to stary żołnierz zaprawiony w bojach kościuszkowskiej insurekcji, a przedewszystkiem w legjonach. Był to człowiek rzutki, energiczny i dość przedsiębiorczy, jednakże — ambitny aż do chorobliwości — niejednokrotnie nie dorastał do zadań, które mu wypadało spełniać. O swem przeznaczeniu wiedział już Kosiński 22 listopada 1806 r.; sam jednakowoż odebrał dyspozycje dopiero 24 i zaraz udaje się w drogę. Nieco wcześniej został wezwany do akcji hr. Fryderyk Skórzewski.

Do niego zwracał się Dąbrowski, ażeby pośpieszył do Bydgoszczy i zajął się zorganizowaniem władzy administracyjnej, dobierając do istniejących urzędów jako radców nadzorujących znanych ze swego patrjotyzmu Polaków. W akcji tej zresztą miał wziąć czynny udział Kosiński, któremu zalecono wedle wzorów poznańskich utworzyć władze administracyjne i założyć kadry wojskowe, rozwinąć te ostatnie w brygadę jazdy i brygadę piechoty...
Staszewski J., Wojsko polskie na Pomorzu i pod Gdańskiem w 1807 r.

