Nasza księgarnia

Polecamy! Odwiedzając sklepy internetowe pomagasz utrzymać nasz serwis!

Andrzej Nieuważny, Napoleon z nim? Rok 1812 i napoleonizm Mickiewicza oczami historyka.

Opublikowano w Miscellanea

Nie wiemy, czy w rodzinnym domu Mickiewicza czytano wytłoczoną w Wilnie w 1802 roku jedną z pierwszych wydanych po polsku biografii Napoleona - Życie, czyny i wyniesienie Bonaparty, który konsekwentnie nosi w książce pachnące starożytnością i wojną (gr. ptólemos jest formą oboczną od "wojna") imię Neoptolem. Jeśli tak, to o dziesięć lat przesunąć możemy granice obcowania poety z postacią, która miała mu towarzyszyć do ostatnich chwil życia, stając się dla niego nie tylko, jak dla wielu, herosem-tytanem, ale i wysłannikiem Boga, człowiekiem wcielającym w historii boski plan świata, zdolnym dopomóc ludom zbliżyć się do krainy mocy i szczęśliwości, do królestwa ewangelicznego, słowem do nieba1.
W napoleońskiej pasji Mickiewicza widzimy trzy fazy, które czerpały z poprzednich doświadczeń i przemyśleń, dodając pod wpływem bodźców politycznych, mistycznych i lektur nowe elementy. Pomijając młodzieńcze utożsamienia z bohaterem wyrażone podpisem "Adam - Napoleon", myślimy o napoleonizmie narodowym okresu Ksiąg narodu i pielgrzymstwa polskiego i Pana Tadeusza (1832 i 1834) oraz napoleonizmie uniwersalnym w wersji religijnej okresu Prelekcji w College de France (1841 - 1844) i społecznej czasu "Tribune de Peuples" (1849). Ślady przemian kultu napoleońskiego u poety zostały w jego tekstach, napisano też wiele ich interpretacji, zwłaszcza, że mickiewiczowski napoleonizm nie był bytem samoistnym, ale jednym z elementów wizji historii i przyszłości świata. Mesjanistyczna myśl Mickiewicza spotkała się ze zróżnicowanym odzewem współczesnych, ale dewocyjny kult Napoleona budził najczęściej kontrowersje (rozumieli go nieliczni np. Quinet, choć i on do czasu) zarówno u życzliwych jak i nieżyczliwych Mickiewiczowi. Jeszcze silniej wyraziło się to u potomnych, gdy po upadku Drugiego Cesarstwa napoleoński mit stracił niemal zupełnie siłę oddziaływania. Rosyjski filozof chrześcijański Włodzimierz Sołowiow, oddając w końcu XIX wieku cześć Mickiewiczowi, głosicielowi pierwszorzędnej wagi prawd zaliczy kult Napoleona do drugorzędnych błędów2 .
Rzadziej pytano o inspiracje, o drobiny wspomnień, lektur, wrażeń czy spotkań, które ten zadziwiający kult nie tylko zrodziły, ale i tak umocniły. Mówi się najczęściej o wspomnieniach z dzieciństwa, specyficznej polskiej legendzie rodem z "Mazurka Dąbrowskiego" i oczywiście o mistyku Andrzeju Towiańskim. Spróbujmy, bez pretensji do wyczerpania zagadnienia, przyjrzeć się tym inspiracjom okiem historyka i rozważyć ich wpływ na kult Napoleona żywiony przez Mickiewicza.
Mesjanizm był jednym z trendów tamtego wieku, a w czasach ogromnego natężenia legendy Napoleona napoleoński mesjanizm Mickiewicza nie był wcale wyjątkiem. W wydanym w 1969 r. artykule o motywie Napoleona-Chrystusa-Mesjasza w literaturze, Frank Paul Bowman, poza anegdotycznymi przypadkami z lat 20-tych XIX wieku, widzi narodziny mesjanizmu napoleońskiego dopiero w latach 40-tych, w związku ze złożeniem prochów Napoleona w paryskim Kościele Inwalidów i tu dopiero dostrzega pierwsze inspiracje Mickiewicza3 . Tymczasem swoisty mesjanizm napoleoński sięga w Polsce jeszcze epoki przed Księstwem Warszawskim, gdy oczekiwano na pojawienie się Wielkiego Człowieka, Bohatera i zarazem Wyzwoliciela. Wkroczeniu Wielkiej Armii na teren zaboru pruskiego w końcu 1806 r. towarzyszyła gorączka, niepewność dalszych losu kraju, ale i powszechne przeczucie, że oto otwiera się nowa era zamykająca długi, czarny okres i że Polska wstaje z grobu. Gdy władze austriackie odmówiły wówczas Stanisławowi Sołtykowi prawa wyjazdu z jego własnej galicyjskiej posiadłości do zajętej przez Francuzów Warszawy, pisał on w noworocznym liście do żony: Wielkie wypadki, od dwóch miesięcy dokonane, Wielki Człowiek (Napoleon), jawiący się w dzielnicach naszych, wielką zapowiadają odmianę. Ten widok pochłania wszystkie moce duszy mojej. Droga Karolino, drogie dziatki, nie jesteście już dla mnie niczym więcej, jak ziemskim jeno przedmiotem. Wybaczcie mi to wyznanie: ale byłem Polakiem, zanim małżonkiem, zanim ojcem zostałem4 . Właściwie już od tego okresu następuje, swoista "monumentalizacja" Napoleona, przydanie mu cech Wielkości bądź zamiana go w nadczłowieka. Terminy takie, jak Mąż Epoki, Człowiek Przeznaczenia, Posłaniec Niebios, Zbawca stały się niemal obowiązkowe. Związek nadejścia Napoleona - pomazańca Bożego i zmartwychwstania Polski, którą ma ratować, pojawia się w 1807 r. w wielu kazaniach i publikacjach religijnych, najmocniej zaś w wystąpieniach księdza Jana Pawła Woronicza5 .
Jeszcze mocniej pojawi się podobna retoryka w 1812 roku kiedy to w początku wojny z Rosją, wojny mającej otworzyć drogę do wskrzeszenia Rzeczypospolitej, Kajetan Koźmian porównywał dzieła Stwórcy i Napoleona, np. w Odzie na pożar Moskwy:

Już niebo przez tyle cudów
Posłannictwo twe odkryło
Bóg sam [...]
Stwarzał, co nie było jeszcze,
Napoleon, co już nie było
6 .


Każdy, kto choćby w szkole czytał Pana Tadeusza wie, że w 1812 r. Litwa witała Napoleona i że zapamiętał to mały Adam. Hasła powitalne, powtarzają znaną już wcześniej retorykę nadużywając Marsów, Jowiszów, piorunów, rydwanów, itd., dodają jednak - znak dłuższego czekania i wagi chwili: Błogosławiony przez Opatrzność Zesłaniec z Niebios, cudem mianowany Napoleon Wielki, Wskrzesiciel, Zbawca nasz w najdłuższe wieki. Tymczasowa Komisja Rządu Księstwa Litewskiego w odezwie z 6 lipca 1812 roku pisała: Słuchajcie wreszcie współbraci, słuchajcie głosu i języka Polaków, a uwielbiając najwyższe nad sobą wyroki, uwielbiajcie [za]razem drugą tę widzialną opatrzność, której w Napoleonie Wielkim, Bohatyrze wieku doznajecie - Samo Jego do nas zbliżenie, na kształt podnoszącego się nad ściętemi lodem bryłami Słońca, stopniało i zniszczyło wszystkie zawady, a dobroczynnymi najsłodszych nadziei powiewem serca nasze do najczulszej wdzięczności dobroczyńcy swemu zagrzało7 .
W Nowogródku, 15 sierpnia, w dzień imienin Napoleona, młody Mickiewicz widział na ratuszu imię Cesarza otoczone napisami, wśród których hebrajski cytat z Biblii wyrażał zamiary Boga wobec świata i narodów, które spełnić miał Napoleon. Na transparencie zawieszonym na kościele Franciszkańskim widniała kometa z ognistym płomieniem, literą "N" i napisem Maximus in Magno Napoleone Deus. Pod transparentem był glob ziemski, rozjaśniony przez lecące ku północy pioruny, które topiły lody oraz wiersz:

Ten kometa na niebie w Europie się zjawił,
Za nim przyszedł, [ten] co Litwę z nicości wybawił!
To jest promień, co ludów stapiając okowy,
Wraca martwym roślinom życie i wzrost zdrowy,
Przezeń Bóg nowe Króle osadza na Tronie
Sprawiedliwy, wszechmocny Bóg w Napoleonie
8 .

Tak więc skojarzenia Napoleona z Bogiem, nadanie mu roli boskiego wysłannika, choćby tylko w retoryce (a nie dla wszystkich była to tylko retoryka) mogły dotrzeć do Mickiewicza dużo wcześniej niż chce Bowman. Wystrzegamy się zbyt prostej metody biograficznej, ale rodzi się jednak pytanie, czy wspólnota przeżyć urodzonego koło Wilna, 13-letniego w 1812 roku Towiańskiego i pochodzącego z Nowogródka 14-letniego Mickiewicza, świadków wkroczenia Wielkiej Armii w zachodnie rejony Litwy, najmocniej czekające na napoleońskiego Mesjasza wolności (a nie wszędzie tak było!), pozostało bez wpływu na formy ich "napoleonizmu" w wieku dojrzałym? Zwłaszcza zaś egzaltacji, zadziwiającej lub śmieszącej większość współczesnych, a trudnej do pojęcia dla potomnych.
To prawda, że bliska estetyce swej epoki, napoleońsko-mesjanistyczna retoryka czasów Księstwa Warszawskiego nie może być uważana za system poglądów, ale to z tego okresu pochodzą pierwsze ślady wiary w misję dziejową Napoleona zawarte w pismach np. Kołłątaja. Szaniawskiego i Surowieckiego. Połączone są one niekiedy z wiarą w dzieło Francji, jej związek z narodem polskim - narodem wyjątkowej wartości, a wszystko to w kontekście wiary w bliskość decydujacej przemiany9 .
Z drugiej strony do Polski nie doszła charakterystyczna dla pierwszych lat po upadku Cesarstwa fala przedstawień Napoleona jako Antychrysta, wcielonego diabła zapowiedzianego w Apokalipsie Św. Jana, w którego Cesarz zamieniał się przy użyciu podobnych mechanizmów wyobraźni co w Boga. Fala ta nie przyszła, gdyż świadomość powiązania sprawy narodowej z napoleońską zachowała w różnej formie sentyment do obalonego Bohatera, ale i też ze względu na stosowaną karykaturalną stylistykę. A jak zauważyła Barbara Grochulska, Napoleon wzbudzał wśród Polaków wszystkie uczucia, poza jednym - drwiną. Nie ma polskich karykatur antynapoleońskich, które zalewały przed i po 1815 roku Europę, nie ma też satyr ad personam, choć nie brak zjadliwych krytyk sytemu napoleońskiego i jego ludzi. Jak pisze Grochulska Napoleon jawił się Polakom jako wielkość dobroczynna, groźna, ale niemożliwa do zakwestionowania. Następstwem mogło być tylko manichejskie przeciwstawienie wielkości postaci i jej złej legendy10 .
Napoleonizm Mickiewicza, z lat 30-tych XIX wieku, lat absolutyzacji narodu w jego twórczości, ma narodowy charakter. Opiera się na wspomnieniach i bliski jest legendzie, która, jak napisał Marceli Handelsman powstała jako późniejsze w świadomości narodowej odbicie krótkiego okresu walk i nadziei i zamknęła w formule sprowadzającej wszystko do osoby Napoleona, znaczenie w życiu naszym jego czasów11 . Napoleon jest z nami, Bóg zaś z Napoleonem, a jeszcze nie w Napoleonie czy przez Napoleona. Symboliczny dla tej fazy jest portrecik Cesarza z pierwszego wydania Pana Tadeusza z 1834 roku - banalny, klasyczny, bez śladu indywidualnego wyboru Mickiewicza.
Jeszcze w 1833 roku, w artykule O przyszłym wielkim człowieku Mickiewicz dyskwalifikował Napoleona jako wzór dla przyszłego Mesjasza Narodowego, widząc ten wzór raczej w Waszyngtonie i Kościuszce. Badacze przypuszczają, że stało się tak pod wpływem anonimowo wydanego w 1830 dziełka ks. Adama Czartoryskiego Essai sur la diplomatie, w którym Napoleon przedstawiony jest jako przykład braku moralności w polityce12 .
Odegra swą rolę w momencie przejścia Mickiewicza od idei narodu-Mesjasza do idei Mesjasza-jednostki, stając się inkarnacją charyzmatycznego Męża Przeznaczenia. Napoleon - Bohater Historii, którego tytułem do przyszłości jest tylko to, że jest synem Francji - kuźni ognia świętego, stanie się Bohaterem przyszłości, a właściwie teraźniejszości, bo ciągle obecny jego Duch nie spocznie, zanim nie spełni swej misji we Francji.
Znane są dwa katalizatory tej transformacji - powrót prochów Napoleona do Francji, 15 grudnia 1840 roku oraz spotkanie z Andrzejem Towiańskim.
Wiele napisano o wpływie na współczesnych zapowiedzianego już w przez Victora Hugo w Odzie do kolumny powrotu prochów Napoleona. Zdarzenie wywołało niezwykle żywą reakcję romantyków: Lamartine`a, Manzoniego, Lermontowa, Chomiakowa, a z Polaków Słowackiego i Krasińskiego. Tęsknili oni za prawdziwą wielkością w pokongresowej Europie, dla której upadek Napoleona oznaczał dla Chateaubrianda nicość, dla Krasińskiego impotencję, a dla de Musseta nudę13 . Mickiewicz zobaczył w tym dniu takie przebudzenie napoleonizmu, że gdyby nie nadzwyczajny mróz, jaki był wtedy, lud rzuciłby się najpewniej na Tuileries po skończonej ceremonii u Inwalidów i trumna byłaby przewróciła tron pogardzanej monarchii orleańskiej. 14 Umocnił się też w przekonaniu o przyszłej roli Francji i konieczności związania z nią głoszonego wciąż polskiego mesjanizmu.
Nieco później, dla towiańczyków, a więc dla Mickiewicza, wejście zwłok Napoleona do Kościoła Saint-Louis-des-Invalides zyskało dodatkowe znaczenie materialne i symboliczne zarazem. Oto Grób Święty ze Świętej Heleny, do którego zdaniem Heinego miały w przyszłości pielgrzymować ludy Wschodu i Zachodu znalazł się materialnie tuż obok. Odwróciła się logika pielgrzymki, to grób przyszedł do wiernych, co więcej, w chwili i w miejscu pojawienia się nowego proroka - Towiańskiego. Stałe obcowanie z duchem i prochem Napoleona - odtąd możliwe - było niezbędne, bo choć zdaniem Mickiewicza Napoleon był człowiekiem najbliższym Chrystusowi, nie miał chrystusowego daru utworzenia w piersiach ludzkich trwałych ognisk siły. Stąd grobowiec Napoleona stał się źródłem energii, przy którym świętowano rocznice, czuwano i przyjmowano komunię duchową15 .
W analizie prelekcji paryskich Mickiewicza Andrzej Walicki opisał genezę ścisłego połączenia mesjanizmu poety z kultem Napoleona i drogę od mesjanizmu zbiorowego do mesjanizmu jednostkowego i heroistycznej koncepcji dziejów. Wyjaśnia też wpływ głoszonej przez Towiańskiego idei reinkarnacji na wiarę w nowe wcielenie ducha Napoleona, ideału człowieka przyszłości, która godziła ideę ziemskiego, zbiorowego zbawienia przez wyzwolenie Polski i chrystianizację polityki - z nie mniej drogą Mickiewiczowi ideą doskonalenia i zbawienia indywidualnego16 .
O wpływie lektur Mickiewicza na kształtowanie się wizerunku Napoleona wspomnieliśmy przy okazji artykułu O wielkim Człowieku. Niewątpliwie w okresie fascynacji Towiańskim miały one tylko znaczenie uzupełniające, ale widać je w ewolucji poglądów poety. W polskiej literaturze przedmiotu wspomina się o wpływie pisanych w okresie napoleońskiej gorączki prac Quineta, z którym łączyła Mickiewicza i przyjaźń i napoleońska fascynacja, natomiast pomija się dwie prace, których poeta używał do wykładów w College de France i których ślady można odczytać w jego opiniach17 .
Pierwszą był wielokrotnie wznawiany po 1823 Mémorial de Sainte-Hélene Emmanuela de Las Casesa, największy "napoleoński" bestseller pierwszej połowy wieku, którego szóste i siódme wydanie ukazało się w latach 1840 i 184218 . To, wedle Marcela Dunana dziwne arcydzieło sterowanego entuzjazmu było de facto ogromną, dyktowaną autobiografią Napoleona, której użył on jako testamentu, rehabilitacji samego siebie i zemsty zza grobu na wrogach. Znika wojujący despota i głowa osadzonej na tronach całej Europy dynastii, a pojawia się syn Rewolucji, który broni zasady narodowości, miłuje pokój zniszczony przez wroga pod Moskwą i Lipskiem, dąży do zjednoczenia Niemiec i Włoch pieszcząc wielki zamysł stanów zjednoczonych Europy, dba o swoje społeczeństwo. Napoleon mówi o własnej religijności i potwierdza miejsce religii w społeczeństwie, jawi się jako Przywódca wciąż zwrócony ku przyszłości, ale pokonany przez przedstawicieli starego, zacofanego systemu. Wielkie demokratyczne wyznanie wiary zawiera sławne zdanie: Nic nie zdoła odtąd zniszczyć ani zatrzeć wielkich zasad naszej Rewolucji. Te wielkie i piękne prawdy muszą pozostać na zawsze, tak bardzo przepletliśmy je świetnością, pomnikami, cudami; utopiliśmy jej pierwotne brudy w falach chwały, są odtąd nieśmiertelne! Wyszłe z francuskiej trybuny, scementowane krwią pól bitewnych, przystrojone laurami zwycięstwa, pozdrowione okrzykami ludów, zatwierdzone przez traktaty i sojusze władców nie mogą już się cofnąć. Żyją w Wielkiej Brytanii, oświecają w Ameryce, zostały znacjonalizowane we Francji: oto trójnóg, z którego wytryśnie światłość świata. Będzie nim [światem rządzić. Tworzą go wiara, religia, moralność wszystkich ludów, a era ta, zwiąże się, co by się nie mówiło, z moją osobą, bo w końcu to ja zapaliłem pochodnię, uświęciłem zasady, a dzisiejsze prześladowania ostatecznie czynią mnie ich Mesjaszem!19 Na tle naiwnych opowieści o Cesarzu, czy powszechnych wówczas apokryficznych autobiografii Napoleona Mémorial szokował objawieniem wielkości zamysłów, wizji przyszłości, których dawniej nie podejrzewano, ale które teraz stawały się jasne. Biła od niego urzekająca, ogromna energia Odysei, a dawna wielkość Francji kontrastowała z szarością i rutyną współczesności. Na kartach książki Napoleon, sam niewątpliwie człowiek XVIII wieku, świadomie zamieniał się w bohatera romantyków, wzmacniał wiarę w kreującą rolę wielkiej osobistości i możliwość cudu w historii.
Dzieło Las Casesa odegrało też ważną rolę w skojarzeniu przez współczesnych postaci Jezusa i Napoleona, opis prześladowań więźnia wprowadzał motyw Św. Heleny - Golgoty i zbawienia przez cierpienie. Forma dzieła - w której autor istniał na pewno, ale po to by zapisywać z głęboką emocją i pietyzmem Słowa Mistrza, nawiązywała do modelu ewangelicznego. Las Cases musiał opuścić wyspę w na dwa lata przed śmiercią Napoleona, ale jeszczcze w latach dwudziestych pojawiły się następne przekazy napoleońskiego Słowa, uzupełnione o opis Męki aż po złożenie do Grobu. Publikując w 1981 roku obszerne fragmenty wszystkich świadectw ze Św. Heleny, Jean Tulard dał swej książce podtytuł Przez czterech ewangelistów, a poszczególne rozdziały nawiązują do Nowego Testamentu przez formułę Ewangelia według Las Casesa, Montholona, Gourgauda, Bertranda20 . Porównanie Jezusa z Napoleonem wracało często w latach trzydziestych, mamy je choćby w piosenkach Bérangera i w Lekarzu wiejskim Balzaka. W liście z 15 grudnia 1835 roku, mieszkający w Brukseli generał Jan Skrzynecki, przyszły adresat Biesiady Towiańskiego, zalecał Montalembertowi powieszenie nad biurkiem portretów Napoleona i Chrystusa dla zrozumienia związku między siłą, działaniem i energią pierwszego, a prawdą, czystością i miłosierdziem drugiego. Powołując się na współczesnych Frank Bowman żartobliwie zauważa też rodzącą się wówczas wśród schizofreników, przysłowiową później altrenatywę - "Jezus albo Napoleon". Wszak już w 1840 r. w szpitalu Bicetre zamknięto czternastu "Cesarzy"21 .
Bowman zwrócił uwagę na inną lekturę stanowiącą etap pośredni dla dokonania przez mistyków lat 40-tych XIX w. identyfikacji Napoleon z Chrystusem. Były nią Conversations religieuses de Napoléon... opublikowane w 1840 roku przez Roberta Antoine`a de Beauterne. Beauterne, oddany nawróceniu młodzieży z dobrych rodzin, a wcześniej znany jedynie jako autor pracy o strasznej śmierci młodzieńca, który znieważył Marię, interesował się Swedenborgiem, utrzymywał stosunki z okultystami i miał pretensje do poezji wizjonerskiej. Conversations, a także wydany czterokrotnie między 1841 a 1840 Sentiment de Napoléon sur le Christianisme oparły się na świadectwach ze Św. Heleny (zwłaszcza Montholona), a więc opiniach samego Napoleona, z dodatkiem jednak poematów prozą opisujących apoteozę Napoleona w raju. Pośród wyznań obalonego imperatora o boskości Jezusa i wyjątkowości Ewangelii znajdziemy tam inne motywy znane z prelekcji Mickiewicza: podziw Cesarza dla Chrystusa, który potrafił oprzeć się pokusie władzy doczesnej by oddać się duchowej naprawie, męczeństwo pod Waterloo i na Św. Helenie jako ukrzyżowanie, posłannictwo Napoleona - wybrańca bożego, człowieka moralnego, twórcy i organizatora współczesnej Francji, itd. Zapomniany dziś niemal Beauterne, wywarł ogromny wpływ na współczesnych. Przy lekturze tej Krasińskiemu pioruny w serce biły, a ślady zachwytu nad olbrzymią poezją Beauterne`a zostały w jego w listach do Delfiny Potockiej i Augusta Cieszkowskiego22 .
Przyjmując wpływ wspomnianych dzieł na kształtowanie się obrazu Napoleona w mickiewiczowskiej wizji historii, nie sposób zapomnieć, że źródłem obu był w znacznym stopniu ... sam Napoleon. Mistyfikacja ze Św. Heleny, choć sprzeczna z czynami trafiała we właściwy ton i w potrzeby epoki. Jak napisał Stefan Treugutt, potrzebny był romantyczny Napoleon. Demokratyczny, genialny, mesjanistyczny, ludowy cesarz23 . Potrzebna była przemiana oświeceniowego racjonalisty w patrona romantyków, wojującego autokraty w posłańca pokoju i wolności, a deisty w wolteriańskim stylu, który religię kojarzył z tradycją, polityką i rolą społeczną, w następcę, reinkarnację Chrystusa24 .
Wiara w posłannictwo Napoleona i "ideę napoleońską" przetrwała u Mickiewicza zerwanie z Towiańskim i odejście z College de France, a objawiła się raz jeszcze w epoce "Tribune des Peuples". Dzięki samym tekstom i ich licznym egzegezom znamy dobrze cechy napoleonizmu poety z końca lat czterdziestych i początku pięćdziesiątych - próby połączenia idei napoleońskiej z socjalizmem, a oddzielenie jej od bonapartyzmu oraz związek tych idei z epoką poprzednią. Mickiewicz stanął przeciw większości intelektualistów swej epoki, ale blisko ludowej wizji nowego Napoleona, łącząc ją konsekwentnie ze swym poglądem na przeznaczenie idei napoleońskiej. Działania polityczne przyszłego cesarza - próby przejęcia władzy, a potem sam zamach i stworzenie Drugiego Cesarstwa, działały w myśl tej teorii na jego korzyść. Dokonane ostatnio analizy stosunku polskiej Wielkiej Emigracji do Napoleona III nie dają jednak wyjaśnienia, czy na taki stosunek wpłynęły np. publikacje Ludwika Napoleona z lat 30-tych i głoszone przezeń idee społeczne25 .
Zgadzamy się z Andrzejem Walickim, że dyskredytacja mickiewiczowskiego napoleonizmu wyrosłego na podłożu mistycznym i bliższego kultowi "ducha" niż osoby Napoleona jest rzeczą łatwą, ale małoduszną i, że nie można go oceniać w kategoriach wyłącznie politycznych. Jednak w takich kategoriach oceniany był przez współczesnych, a potomni dostrzegli w nim najczęściej anegdotę. Słynna rycina rozdawana na ostatniej prelekcji w College, ów Urzędnik Słowa, który miał pomóc w doprowadzeniu wiernych do męża naznaczonego i stać się modelem pomnika, a z którego tak szydzono za plecami egzaltowanych wyznawców (Napoleon w butach do konnej jazdy i płachcie żydowskiej, z okropnym pająkiem w ręku -"Pszonka" 1844), znalazła się pod koniec XIX wieku w zbiorze karykatur antynapoleońskich, tuż obok postaci Napoleona w szlafmycy i szlafroku spisującego testament na Św. Helenie!26
Mickiewicz pozostał wierny Napoleonowi myślą i czynem aż do śmierci, a jak chcieli świadkowie jego zgonu, nawet po niej. W twarzy zmarłego dostrzegli bowiem nadzwyczaj uderzające było podobieństwo do rysów twarzy Napoleona Wielkiego. Twarz stała się wyrazem ducha27.

PRZYPISY

1. Cytat z Mickiewicza za S. Treugutt, Napoleon - mit i utopia, w: Geniusz wydziedziczony, Warszawa 1993, s.10; o wileńskiej biografii Napoleona zob. mój artykuł "Bonaparta" po "Buonapartem", czyli o Estreicherze, wileńskim proboszczui pierwszej polskiej biografii Napoleona, "Acta Universitatis Nicolai Copernici", Bibliologia IV, z. 340, Toruń 2000, s. 225-230.

2. Cyt. za E. Przechodzki, Echa polskiej historiozofii romantycznej w pismiennictwie rosyjskim., Lublin 1994, s. 269.

3. F.S. Bowman, Napoléon et le Christ, "Europe", Avril-Mai 1969, s. 82 - 85.

4. S. Askenazy, List Sołtyka, "Tygodnik Ilustrowany" 1912, nr 2, s. 29.

5. O różnych formach kultu napoleońskiego w pierwszym okresie pisze A. Pochodaj w pracy Kult Napoleona I w latach 1806/1807 - próba charakterystyki, w: Na przełomie Oświecenia i Romantyzmu. O sytuacji w literaturze polskiej lat 1793 - 1830, red. P. Żbikowski, Rzeszów 1999, s. 175 - 186; Najpełniej kształtowanie kultu Napoleona przed 1815 r. przedstawił T. Łepkowski, Propaganda napoleońska w Księstwie Warszawskim, "Przegląd Historyczny" 53 (1962), s. 50 - 85; współczesne przedstawienia graficzne cesarza omówił J. Polaczek, Polska ikonografia Napoleona, "Zeszyty naukowe WSP w Rzeszowie", Seria społeczno-pedagogiczna i historyczna, z. 28 (1998), s. 58 - 61.

6. Zob. S. Treugutt, Ody napoleońskie Kajetana Koźmiana, w: Geniusz wydziedziczony, s. 35 - 93.

7. "Litwa i Ruś", 1912, zeszyt V-VI, s. 119.

8. "Litwa i Ruś", 1912, zeszyt V-VI, s. 149.

9. J. Ujejski, Dzieje polskiego mesjanizmu do powstania listopadowego włącznie, Lwów 1931, s. 92 - 130.

10. B. Grochulska, Napoleońskie rozrachunki jubileuszowe, "Więź" 1969 nr 11-12, s. 72; Najpełniejszy obraz Napoleona - Antychrysta i antologia tekstów u: J. Tulard, L`Anti-Napoléon. La légende noire de l`Empereur, Paris 1965 ; krytykę systemu napoleońskiego omówiła H. Bachulska, Księstwo Warszawskie w oświetleniu satyry politycznej z lat 1807 - 1815, "Przegląd Historyczny" t. 24 (1924), s. 15 - 49; zob. też publikację jednego z tekstów przez J. Czubatego, Kraj pod rządami złodziei, masonów i rozpusty, "Regiony" nr 1-3, 1998, s. 209 - 228.

11. M. Handelsman, Napoleon a Polska, Warszawa [b.d.], s. 154.

12. A. Walicki, Adama Mickiewicza prelekcje paryskie, w: Polska myśl filozoficzna i społeczna, t. I, Warszawa 1973, s. 217.

13. Najpełniejszy opis wydarzeń, interpretacji, ikonografii: Napoléon aux Invalides, Paris 1990; opis samego sprowadzenia zwłok: G. Martineau, Le retour de Cendres, Paris 1990; doskonała synteza J.Tulard, Le retour des Cendres, in: Les Lieux de mémoire, t. II, La Nation, ps. 81 - 110; w literaturze polskiej: C. Zgorzelski, Na sprowadzenie prochów Napoleona, w: Liryka w pełni romantyczna, Warszawa 1981, s. 89 - 113; J. Zaorski, Z legendy napoleońskiej (Poeci polscy i rosyjscy o sprowadzeniu prochów Napoleona do Francji), "Prace Polonistyczne", t. XXV, 1969, s. 185 - 196.

14. A. Mickiewicz, Dzieła, Wyd. Sejmowe, tom XVI, s. 424.

15. A. Witkowska, Towiańczycy, Warszawa 1989, s. 95 - 96; S. Rosiek, Zwłoki Mickiewicza. Próba nekrografii poety, Gdańsk 1997, s. 90 - 91.

16. A. Walicki, Adama Mickiewicza prelekcje, s. 248 - 249.

17. Porównanie napoleonizmu Quineta i Mickiewicza: M. Wodzyńska, Adam Mickiewicz i romantyczna filozofia historii w College de France, Warszawa 1976.

18. Mickiewicz posługiwał się Mémorial przy wykładach z literatur słowiańskich (ns. 26.12. 1843 roku).

19. Najlepsza, krytyczna edycja Mémorial z komentarzami M. Dunana wyszła w 1951.

20. Napoléon a Sainte-Hélene, Textes préfacés, choisis et commentés par Jean Tulard, Paris 1981.

21. I.N.S., Mantalembert et sa correspondance inédite avec le généralissime Skrzynecki, Paris 1903, s. 27, Bowman, Napoléon et le Christ, s. 82.

22. Bowman, Napoléon et le Christ, s. 86 - 87; Z. Krasiński, Listy do Augusta Cieszkowskiego, Edwarda Jaroszyńskiego, Bronisława Trentowskiego, t. I, Warszawa 1988, s. 97 - 98.

23. S. Treugutt, Napoleon..., s. 24 - 25.

24. O religijności Napoleona i jej obrazie w pismach ze Św. Heleny: S. Gonnard, Les Origines de la légende napoléonienne, Paris 1906, s. 250 - 269.

25. A. Fabianowski, Socjalizm Mickiewicza, w: Mickiewicz. W 190-lecie urodzin., Białystok 1993, s. 254-255; A. Walicki, Adama Mickiewicza prelekcje, s. 250; J. Ziółek, Studia nad myślą polityczną Wielkiej Emigracji. Napoleon I i Napoleon III, Lublin 1995, tegoż Stosunek Wielkiej Emigracji do dynastii Bonapartych, Lublin 1980; O bonapartyźmie ludowym, znakomity B. Ménager, Les Napoléon du peuple, Paris 1988.

26. J. Grand-Carteret, Napoleon I. in der Caricatur, Leipzig [b.d.], s. 104.

27. Interpretacje opisów tego podobieństwa - S. Rosiek, Zwłoki Mickiewicza, s. 141 - 142. Sam opis m.in. w: J. Pezda, Relacja Ildefonsa Kossiłowskiego o śmierci Adama Mickiewicza, "Akta Towarzystwa Historyczno-Literackiego w Paryżu", t.I, Paryż 1991, s. 57 i 60.

Andrzej Nieuważny
Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu
Ośrodek Studiów Epoki Napoleońskiej Wyższej Szkoły
Humanistycznej imienia Aleksandra Gieysztora w Pułtusku