Nasza księgarnia

Polecamy! Odwiedzając sklepy internetowe pomagasz utrzymać nasz serwis!

Nowożytna historia bitwy Srebrna Góra z 1807 r.

Opublikowano w Rekonstrukcje i rekonstruktorzy

Towarzystwo Przyjaciół Fortyfikacji na wyjazdowym posiedzeniu ZG w Nysie w 2001r. podczas pierwszej inscenizacji bitwy o Nysę z 1807 r. uznało, że takie imprezy historyczne mają sens w promocji dzieł budownictwa militarnego. Swoimi kanałami rozpowszechniono ten pomysł, na efekty nie trzeba było długo czekać. Rozpoczęto przygotowania w Gdańsku. Ówczesny dyr. Parku Fortecznego Grodzisko Pan Rudziński podjął działania mające na celu organizowanie inscenizacji bitwy o Gdańsk z 1807 r. Pan Rudziński wykorzystał nasz pomysł, a w Nysie szkolił nas jak zamienić zapomniane forty na park. Dawniej łączyła Twierdzę Gdańsk i Twierdzę Nysa unia dobrej woli, dzisiaj również tak jest, tylko czasami chuligani zakłócają porządek.
Wczesną wiosną 2002 r. zorganizowałem spotkanie przedstawicieli Gminy Stoszowice (Srebrna Góra) z moimi przyjaciółmi z Gardy ze Zlatych Hor. Celem spotkania było przygotowanie inscenizacji 26 czerwca 2003 r. na Forcie Bayen twierdzy srebrno górskiej. Spotkanie odbyło się w Głuchołazach. Tam omówiliśmy datę imprezy, również umożliwiłem zaproszenie na tą imprezę moich sympatycznych przyjaciół dudziarzy. Główny ciężar inscenizacji wzięli na siebie Czesi, my obiecaliśmy dwie armaty z Nysy.

Kliknij aby powiększyć Kliknij aby powiększyć

 

Kliknij aby powiększyć Kliknij aby powiększyć

 

Kliknij aby powiększyć Kliknij aby powiększyć


Niewiadomo kiedy nadszedł czerwiec i jedziemy do zaprzyjaźnionej śląskiej twierdzy. Zapakowaliśmy dwie armaty do busa i hajda na bitwę. Po przyjeździe okazało się, że jest tylko jeden rodzaj wojsk (17 żołnierzy austriackich), więc nie można było rozdzielić ich jednostki na dwa oddziały, bo byłyby za małe do przeprowadzenia bitwy. Vladimir Wizner dowódca czeski wymyślił, że Nysa z armatami będzie powstańcami. Koszmar. My ubrani w podkoszulki, krótkie spodenki i historyczne armaty - bez sensu. A poza tym, mieliśmy cykora. Powiedzieliśmy nie i koniec. Wtedy losy inscenizacji zawisły w powietrzu, dopiero dyr. Fortecznego Parku mówi "bardzo was proszę, to moja pierwsza impreza i już klapa". Poparł swą argumentację chłodnym piwem. My byliśmy akurat po imprezie fortecznej w Nysie i chłodne piwo w skwarne czerwcowe południe miało nadprzyrodzone działanie. Krakowskim targiem dostaliśmy do obrony twierdzy dwóch strzelców czeskich i podjęliśmy się obrony Srebrnej Góry. Na naradzie dowódców przed bitwą ustaliliśmy, że Czesi atakują od dołu po kolei dwie bramy forteczne i na majdanie fortu będzie rozstrzygniecie bitwy. My jako powstańcy nie możemy podpisać rozejmu, więc musimy być rozstrzelani jako powstańcy.
Wpadliśmy w bitwę jak w czarną dziurę, zapomnieliśmy o strachu, braku mundurów, publiczności. Była tylko bitwa. Dwóch strzelców robiło nam osłonę, a dwie armaty samodzielnie prowadziły ostrzał. Gdy Czesi dopadli do pierwszej bramy znaleźli niespodziankę - brama była zamknięta na łańcuch, kombinowali dłuższy czas, bo podejrzewali zasadzkę. W końcu dotarli do majdanu. Tu skończyła się nam amunicja i dalszy opór był niemożliwy. Wydałem słynny rozkaz, w którym była genialna strategia jak się potem okazało, rozkaz brzmiał "wiejemy - ratuj się kto może". Wyłapali wszystkich tylko dwóch nie, lecz jeden z tych dwóch, aby ratować własną skórę był w plutonie egzekucyjnym. Była to pierwsza lekcja historii, którą sumiennie odrobiliśmy pomimo braku przygotowania.
Cała impreza tak nas zakręciła, że już na inscenizację w Nysie 08-10 sierpnia 2003 r. wystąpiliśmy w mundurach 1 Legii z Lombardii.
W 2004 r. inscenizacja w Srebrnej Górze już odbyła się bez Czechów, natomiast były fantastyczne jednostki z Sobótki, Krotoszyc i Nysy. Tam było pierwsze otarcie bojowe Korpusu Śląskiego. A koledzy z Sobótki i Krotoszyc zorganizowali pierwszy biwak wojenny.
W 2005 r. z powodu zagrożenia katastrofą budowlaną bramy głównej inscenizację odwołano.
W 2006 r. bitwa zapowiada się fantastycznie, gdyż gmina Stoszowice podpisała umowę współpracy miast twierdz Nysa, Kłodzko i Srebrna Góra. Unia powstała z inicjatywy Nysy, na bazie naszych doświadczeń w promocji idei rewitalizacji militarnych zabytków europejskiego dziedzictwa kulturowego. Podzieliśmy się organizacją, sposobem finansowania inscenizacji. Natomiast wspólnie podejmujemy działania przy promocji "Szlaku Twierdz Śląskich" i uzgadnianiu terminów imprez, aby nie robić sobie wzajemnie konkurencji. Trzeba dodać, że unia nie jest zamknięta i prowadzimy działania w celu jej powiększenia. Już wkrótce powstanie międzynarodowy szlak twierdz pruskich i austriackich. Będzie to najdłuższa trasa w Europie, która będzie prezentować rozwój budownictwa militarnego po obu stronach granicy wielkich mocarstw XVIII w. - Prus i Austrii.

Starszyj sierżant
Stefek Burczymucha

Kontakt:
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
www.twierdzanysa.pl