Nasza księgarnia

Polecamy! Odwiedzając sklepy internetowe pomagasz utrzymać nasz serwis!

Krąg - widowisko historyczno-mundurowe

Opublikowano w Rekonstrukcje i rekonstruktorzy

Z Rocco Spencerem po raz pierwszy spotkaliśmy się pod koniec maja w Kamieńcu Suskim podczas Obozu Wielkiej Armii. Wówczas zaprosił wszystkich uczestników na organizowaną po raz pierwszy Międzynarodową Rekonstrukcję Bitew Wojsk Napoleońskich do Krągu w dniach 23 - 25 lipca. Program imprezy wzbudził nasze zainteresowanie choć z niedowierzaniem patrzyliśmy na propozycje byłego oficera armii Stanów Zjednoczonych, który dopiero od roku prowadzi Ułańską Szkołę Jazdy w Krągu.
Na miejscu okazało się, że teren pod obóz był bardzo dobrze przygotowany, a miejsce idealne dla prowadzenia wielkich bitew.
W piątek przyjechało wojsko. Do późnych godzin nocnych rozbijano obóz. Powstały dwa podobozy, pruski i polsko - litewski. Nad bezpieczeństwem czuwali żołnierze z Centrum Szkolenia Służb Ochrony Pogranicza. Wieczorem łąka zapełniła się epokowymi namiotami i płonącymi ogniskami.

Sobotni program imprezy był bardzo napięty. W południe wojsko przewieziono do pobliskiego Polanowa, gdzie po paradzie Rocco Spencer otrzymał klucze do miasta z rąk Burmistrza. Defiladę obserwowało wielu mieszkańców i turystów. Po południu akcja ponownie przeniosła się do Krągu. O 15:00 rozpoczęła się pierwsza bitwa i choć po stronie pruskiej huczała potężna armata, zwycięstwo przypadło koalicji wojsk napoleońskich. Na wieczór zaplanowano drugą potyczkę. Jednak publiczność nie miała przerwy między bitwami - czas ten wypełnił gospodarz wraz z przyjaciółmi efektownymi popisami kawaleryjskimi. Piękny pokaz kawaleryjskiego rzemiosła pokazali grenadier konny Gwardii Cesarskiej, szwoleżer i pruski huzar. W galopie na swoje szable i pałasze łapali kółka zaczepione na specjalnych tyczkach, by na koniec pewnym ruchem ściąć zawieszony płócienny wór.
Po krótkim odpoczynku wojska wróciły na pole bitwy. Tym razem szala zwycięstwa przechyliła się na stronę pruską. Zmagania żołnierzy w obu starciach obserwowało wielu widzów, którzy z wielkim zainteresowaniem cały dzień spędzili w Krągu.
Niedziela upłynęła w miłej obozowej atmosferze, przy prażącym słońcu i coraz to większej ilości odwiedzających obóz turystów, którzy rządni byli wszelkiej wiedzy o wojnach napoleońskich. Widzowie bacznie się przyglądali obozowemu życiu. Dokładnie o 15.00 fizylierzy z 1.Branderburgisches leibinfanterieregiment No. 8. rozpoczęli prezentację pruskiej musztry przed publicznością. Spokój pokazu został zakłócony przez połączone siły Pułku 2-go Piechoty Xięstwa Warszawskiego oraz 1. Pułku Piechoty Legii Nadwiślańskiej. Nieopodal drewnianego mostku, przerzuconego przez rów melioracyjny, doszło do zaciętej potyczki. Mostek przechodził z rąk do rąk przy ciągłych atakach i obronie obydwu przeciwników inscenizowanej potyczki. Dwóch kawalerzystów, tj. grenadier konny i szwoleżer, udzieliło wsparcia osłabionym Polakom. W kulminacyjnym momencie tym ostatnim udało się dokonać zuchwałego przerzutu sił na drugą stronę rowu z wodą, dzięki czemu zaskoczyli siły pruskie. Szybki atak, komenda "Pal!", wypalił jeden polski karabin, lecz padli wszyscy w pruskich szeregach. Sytuacja ta wzbudziła wśród publiczności owacje, oklaski i uśmiech. Tym miłym i wesołym akcentem widowisko w Krągu zakończyło się.
W ocenie naszej było to wymarzone widowisko roku. Na sukces ten złożyły się dobra organizacja, wspaniałe miejsce oraz pogoda, która wbrew prognozom okazała się przyjazna.
Opinie uczestników dotyczące imprezy i zadowolenie gospodarza wskazują Krąg jako kolejne miejsce cyklicznych napoleońskich rekonstrukcji.


Elżbieta Brengos i Iwona Mirska przy wsparciu Piotra Czerepaka, OSEN