Nasza księgarnia

Polecamy! Odwiedzając sklepy internetowe pomagasz utrzymać nasz serwis!

Bitwa pod Günzburgiem (9 października 1805 roku)

Opublikowano w Bitwy epoki napoleońskiej

Zgodnie z rozkazami z dnia 8 października marsz. Michel Ney na czele 6.korpusu armijnego (24,5 tys. żołnierzy) miał obserwować twierdzę w Ulm i przejąć kontrolę nad mostami przez Dunaj w Günzburgu. Położony tylko jeden dzień marszu od Ulm Günzburg nabrał nagle strategicznej wartości, kiedy okazało się, że wobec postępów armii napoleońskiej prowadzi tamtędy jedyna droga odwrotu, z zaciskanej przez Wielką Armię wokół stojącej w Ulm głównej armii austriackiej gen. Karla Macka (61 tys. żołnierzy), gigantycznej pętli. Sprawujący komendę w Günzburgu feldmarszałek Karl D'Aspre miał jasne rozkazy. Miał bronić za każdą cenę Günzburga, a szczególnie położonych w tej miejscowości i jej okolicach mostów.

Korpus austriacki osiągnął Günzburg w nocy z 8 na 9 października. Skierowane na drugi brzeg Dunaju pikiety nie stwierdziły obecności sił francuskich. Uspokojony D'Aspre mógł zameldować, że punkty przeprawowe są bezpieczne i Armia Szwabii, która zgodnie z planami Macka, miała w ciągu dwóch następnych dni przejść tymi mostami na północny brzeg Dunaju, może rozpoczynać przeprawę, kiedy tylko jej dywizje pojawią się nad Dunajem. Jednak D'Aspre nie służył w armii od wczoraj i wiedział, że bezpieczeństwo przeprawy oznacza przygotowanie jej do obrony. Ponieważ pięć okolicznych mostów było rozrzuconych w Günzburgu oraz okolicy, D'Aspre postanowił, ze względu na szczupłość swoich sił, skoncentrować wysiłek tylko na tych najważniejszych.

Niemal w tym samym czasie co Mack, ze strategicznych walorów Günzburga zdał sobie sprawę Napoleon. Nagle okazało się, że od zajęcia mostów na Dunaju w Günzburgu może być uzależnione powodzenie całego planu schwytania głównej armii austriackiej w pułapkę, bo bez zajęcia miasta, Mack nadal miał dużą szansę na wyjście z matni. Ponieważ 6. korpus Neya znajdował się najbliżej rzeczonej miejscowości, to mu przypadła w udziale ta odpowiedzialna operacja. Korpus Neya natychmiast podjął marsz z Donauworth przez Dillingen na Günzburg. Według rozkazów Kwatery Głównej, 1. dywizja piechoty gen. Pierre`a Duponta z dywizją spieszonych dragonów Louisa Baraguey d'Hilliersa miały maszerować bezpośrednio w kierunku Ulm, 2. dywizja piechoty gen. Louisa Loisona z brygadą kawalerii korpuśnej pułkownika Augusta Colberta miały zająć mosty na Dunaju w Elchingen (w górę rzeki od Günzburga). Natomiast sforsowanie mostów w samym Günzburgu przypadło w udziale 3. dywizji piechoty gen. Jean Malhera.

Straże przednie Colberta raportowały o silnej, austriackiej reducie w Günzburgu. W okolicy były trzy mosty, które miały strategiczną wartość. Największy most był w samym Günzburgu. Drugi około 2 km w górę rzeki w Leipheim, a trzeci około 1 km w dół rzeki od Günzburga, w pobliżu miejscowości Reisensburg. W tym miejscu południowy brzeg Dunaju dominował nad mostami i niżej położonym północnym brzegiem rzeki. Dunaj w Günzburgu miał szerokość około 100-150 metrów i tworzył rozlewiska, które formowały szereg podmokłych wysp. Brzegi rzeki - zwłaszcza niższy, północny - były również podmokłe i porośnięte krzewami, które tworzyły naturalną osłonę dla dywizji Malhera. Wyjątek stanowiła okolica mostu w Leipheim, gdzie północny brzeg był bardzo podmokły, a droga do mostu biegła przez łąki i równolegle do rzeki. Każde podejście do Leipheim było doskonale widoczne i narażone na ogień austriacki artylerii bijącej z południowego brzegu.

Malher oceniając stanowiska austriackie, doszedł do wniosku, że najskuteczniejsze będzie równoczesne uderzenie na wszystkie trzy mosty. Przypuszczał, że Austriacy nie będą w stanie odpowiednio szybko przerzucać swoich sił z jednego miejsca w drugie. Natomiast on będzie mógł bez problemu przesuwać swoje bataliony tam gdzie powiedzie się szturm na jeden z mostów. W związku z tym, Malher podzielił swoją dywizję na trzy kolumny. Kolumna północna gen. Mathieu Labassée została przeznaczona do uderzenia na most w Reisensburgu. Pomimo, że 2. brygada piechoty Labassée składała się z dwóch pułków piechoty liniowej: 50. i 59., do szturmu ześrodkowano tylko 59. pułk piechoty liniowej (2 bataliony) pod rozkazami pułkownika Gerarda Lacuée, ale za to z całą artylerią dywizyjną (2 armaty 4-funtowe, 4 armaty 8-funtowe, 1 armata 12-funtowa i 1 haubica 6-calowa - w sumie 8 armat). Dla kontrastu Austriacy nie posiadali w tym miejscu w ogóle artylerii.

Pozostały pułk brygady Labassée - 50. pułk piechoty liniowej (2 bataliony) pułkownika Thomasa Lamartiniere`a został tymczasowo dołączony do 1. brygady piechoty gen. Pierre`a Marcogneta składającej się z: 25. pułku piechoty lekkiej (3 bataliony) pułkownika Josepha Morela i 27. pułku piechoty liniowej (2 bataliony) pod pułkownikiem Martialem Bardetem. Tak rozbudowana brygada Marcogneta pod komendą samego Malhera miała uderzyć na najtrudniejszy most do zdobycia - w Günzburgu. Most ten był obsadzony m.in. przez całą austriacką artylerię w sile 20 armat.

Malher pozostawił I. batalion 27. pułku piechoty liniowej w odwodzie, który miał w razie potrzeby udzielić pomocy albo siłom głównym Mahlera szturmującym most w Günzburgu, albo kolumnie Labassée nacierającej na most w Reisensburgu. Tak więc do uderzenia na Günzburg, Mahler i Marcognet mieli "pod ręką" 6 batalionów piechoty. Dodatkowo do przejęcia kontroli nad mostem w Leipheim, Malher utworzył ad hoc batalion wyborczy składający się z kompanii wyborczych wszystkich dziewięciu batalionów dywizji: 6 kompanii grenadierskich należących do 27., 50. i 59. pułku piechoty liniowej i 3 kompanii karabinierskich należących do 25. pułku piechoty lekkiej. Komendę nad batalionem wyborczym objął szef sztabu dywizji - Etienne Lefol. Tak więc macierzyste bataliony dywizji miały wziąć udział w nadciągającej bitwie z ośmioma kompaniami, zamiast etatowymi dziewięcioma. Dodatkowo do batalionu wyborczego dołączona została kompania saperska 27. pułku piechoty liniowej.

W sumie Malher przeznaczył do bitwy o Gunzburg następujące siły:

  • most w Reisenburgu: 59. pułk piechoty liniowej (2 bataliony),
  • mosty w Günzburgu: 25. pułk piechoty lekkiej (3 bataliony), 27. pułk piechoty liniowej (1 batalion) i 50. pułk piechoty liniowej (2 bataliony),
  • odwód: I. batalion 27. pułku piechoty liniowej,
  • most w Leipheim: batalion wyborczy (6 kompanii grenadierskich i 3 kompanie karabinierskie).

Tymczasem głównodowodzący austriackim korpusem (a raczej dywizją, biorąc pod uwagę jej siłę) feldmarszałek baron Karl d'Aspre rozlokował swoje siły w następujący sposób: mostu w Reisensburg miały obsadzić 4 bataliony fizylierów tworzące 20. pułku piechoty "Kaunitz-Riedberg". Jednakże, nie będąc pewnym postawy, tego rekrutującego się w Galicji pułku, d'Aspre pozostawił za jego plecami część swojej kawalerii obejmującej 2 szwadrony 6. pułku szwoleżerów "Rosenberg" i 2 szwadrony 2. pułku ułanów "Schwarzenberg". Mostu w Leipheim miały bronić 3 bataliony fizylierów 38. pułku piechoty "Württemberg" i 2 szwadrony 8. pułku kirasjerów "Hohenzollern". Głównej reduty - mostu w Günzburgu broniły najlepsze bataliony austriackie - 3 bataliony fizylierów 3. pułku piechoty "Erzherzog Karl", 2 kompanie jegrów tyrolskich (1. pułk strzelecki) i cała artyleria austriacka składająca się z 20 armat batalionowych 3- i 6-funtowych.


Rankiem 9 października, około godz. 9, Austriacy zaobserwowali podchodzące do mostów w Günzburgu i Reisensburg francuskie bataliony. Najbardziej oddalony most w Leipheim wydawał się nie być celem francuskiego uderzenia. Przynajmniej na razie! D'Aspre rozkazał dowodzącemu pod Reisensburgiem (prawdopodobnie był to d-ca 20. pułku piechoty "Kaunitz-Riedberg", pułkownik Josef von Sternau) puścić z dymem most w tej miejscowości. Sam na czele dwóch kompanii jegrów tyrolskich przemaszerował na wyspę rzeczną, aby osłonić i zyskać na czasie potrzebnego dla spalenia największego mostu w Günzburgu. D'Aspre przeszedł po południowym moście (w Günzburgu faktycznie były dwa mosty, które stanowiły połączenie obu brzegów Dunaju i wyspy) i rozwinął w linię swoje obie kompanie strzeleckie na wyspie.

W tym czasie, 20. pułk piechoty von Sternaua na południowym brzegu przystąpił do rozbierania mostu. Ledwo kompanie jegierskie zdążyły uformować szyk, kiedy trzy bataliony 25. pułku piechoty lekkiej z gen. Pierre`em Marcognetem na czele poczęły przechodzić most, będący połączeniem północnego brzegu rzeki z wyspą. Marcognet widząc dwie kompanie austriackiej piechoty, rozkazał płk Josephowi Morelowi - dowódcy pułku - rozwinąć bataliony w linie i przystąpić do natychmiastowego natarcia. Przeważające siły francuskiej piechoty złamały całkowicie dwie kompanie tyrolskie i w ciągu zaledwie kilku minut ok. 200 austriackich piechurów pomaszerowało do wzięto do niewoli z głównodowodzącym baronem Karlem d'Aspre na czele.

Jednak poświęcenie obu kompanii tyrolskich i samego d'Aspre nie poszło na marne. W tym czasie kompania saperska 20. pułku piechoty von Sternaua zdążyła rozebrać pokrycie południowego mostu na tyle, że sformowane na nowo bataliony francuskie 25. pułku lekkiego Morela nie były w stanie przejść po nim. Kiedy siły francuskie pojawiły się przed mostem, kompania saperów austriackich odskoczyła na południowy brzeg, zaś austriacka piechota i artyleria plunęły gęstym ogniem zaporowym. Podchodząc pod południowy most bataliony francuskie musiały wyjść na odkrytą, nie zalesioną część wyspy, co naraziło je na "gorące powitanie". Straty francuskie zaczęły rosnąć. Opór austriacki okazał się zbyt silny. Nie będąc w stanie przekroczyć brodu, głębokiej w tym miejscu odnogi Dunaju, Malher miał do wyboru - odwrót lub podjąć naprawę mostu pod austriackim ogniem. Malher i Marcognet po krótkiej naradzie podjęli decyzję. Odwrót nie wchodził w rachubę, a więc pozostawała naprawa mostu pod gradem austriackiego ognia!

Do naprawy została ściągnięta ekipa ochotników razem z kompaniami saperskimi należącymi do 25. pułku piechoty lekkiej i 50. pułku piechoty liniowej. Na czele stanął dowódca służb inżynieryjnych 6. korpusu - pułkownik Louis Cazals. Jako osłonę robót przy moście, Malher rozkazał rozwinąć się w linię wzdłuż rzeki, trzem batalionom 25. pułku piechoty lekkiej i I. batalionowi 50. pułku piechoty liniowej, a następnie pokryć gęstym ogniem karabinowym siły austriackie stojące na drugim brzegu rzeki, który oddalony był w tym miejscu o około 100 m. Austriacy odpowiedzieli silnym ogniem trzech batalionów 3. pułku piechoty "Erzherzog Karl" i ogniem kartaczowym całe swojej artylerii (20 armat!). Lawina austriackiego ognia zaczęła dziesiątkować francuskie bataliony, m.in. płk Louis Cazals został poważnie ranny w nogi. Odwetowy ogień karabinowy czterech batalionów Malhera nie był w stanie zneutralizować nawały austriackiej. Co więcej, południowy brzeg dominował nad wyspą rzeczną, obsadzoną przez piechotę Malhera i Marcogneta, więc Austriacy mieli doskonały wgląd w linie francuskie. Około godziny trwały francuskie próby naprawy mostu. 25. pułk piechoty lekkiej poniósł tak ciężkie straty, że Malher rozkazał ostatecznie jego odwrót na zadrzewioną część wyspy. Na przedmościu pozostało kilkuset poległych i rannych żołnierzy francuskich, głównie 25. pułku piechoty lekkiej.

Podczas gdy kolumny uderzeniowe Malhera i Marcogneta podejmowały próby naprawy mostu w Günzburgu, batalion wyborczy pod dowództwem pułkownika Etienne`a Lefola maszerował przez podmokłe łąki w kierunku mostu w Leipheim. Kompanie grenadierskie utknęły jednak w grząskiej okolicy, ok. 1 km od mostu. Lefol musiał odwołać szturm.

W tym samym czasie, kiedy dwie główne kolumny 3. DPiech nie były w stanie osiągnąć przełamania impasu na polu bitwy, trzecia kolumna gen. Mathieu Labassée - 59. pułk piechoty liniowej płk Gerarda Lacuée, wykonał jeden z najświetniejszych podczas wojen napoleońskich szturmów na most w Reisensburgu. Rozkaz barona Karla d'Aspre spalenia mostu w Reisensburgu został wykonany dopiero częściowo, kiedy Labassée i Lacuée rozpoczęli natarcie. Kompania saperska 59. pułku piechoty liniowej, pod osłoną ognia artyleryjskiego, sprawnie naprawiła most, tym bardziej, że ogień karabinowy austriackiej piechoty z drugiego brzegu rzeki był niezbyt silny. Niebawem oba francuskie bataliony przemaszerowały po moście i stanęły na południowym brzegu Dunaju. Na ich spotkanie ruszyły cztery bataliony 20. pułku piechoty "Kaunitz-Rietberg". Przygotowując się do "przyjęcie gości", austriacki pułkownik nienajlepiej manewrował swoim pułkiem. Rozmieścił jeden batalion rozwinięty w linię za drugim, co dawało szyk szeroki na jeden, a głęboki na cztery bataliony. Być może chciał w ten sposób uniknąć poważniejszych strat spowodowanych ogniem francuskiej artylerii, co w rzeczy samej dawało jeszcze gorszy efekt.

Tak więc kiedy I. batalion 59. pułku piechoty liniowej z płk Gerardem Lacuée na czele przeszedł przez most, napotkał jedynie 1. batalion austriackiego pułku, który stanowił straż przednią szyku. Francuskie uderzenie było tak potężne, że wbiło się klinem w batalion austriacki, który nie wytrzymał tak silnego naporu i złamał szyk. Ten w odwrocie przemieszał się z następnymi batalionami stojącymi w szyku pułku, dezorganizując je również. Labassée i Lacuée widząc naruszenie spoistości szeregów austriackich uderzyli natychmiast II. batalionem 59. pułku piechoty liniowej. To przechyliło szalę starcia. Niebawem opór całego 20. pułku piechoty "Kaunitz-Rietberg" załamał się. Teraz jego cztery bataliony szukały ratunku w pospiesznym odwrocie w kierunku Günzburga. W trakcie tego natarcia śmiertelnie ranny został płk Gerard Lacuée, d-ca 59. pułku piechoty liniowej.

Labassée nie miał jednak czasu opłakiwać śmierci starego towarzysza, widząc teraz kawalerię austriacką szykującą się do zmasowanej szarży. Momentalnie rozkazał utworzyć czworoboki batalionowe. 59. pułk piechoty liniowej wykonał manewr bardzo sprawnie, jak na manewrach. Czworoboki pułku szarżowane były trzykrotnie przez dwa szwadrony 6. pułku szwoleżerów "Rosenberg" i dwukrotnie przez 2. pułk ułanów "Schwarzenberg". Wszystkie szarże austriackie załamały się w ogniu salwowym francuskich czworoboków. Usadowiwszy się solidnie na południowym brzegu Dunaju, Labassée wysłał adiutanta do Malhera, raportując o zdobyciu mostu w Reisenburgu. Malher po odebraniu raportu natychmiast rozkazał I. batalionowi 27. pułku piechoty liniowej (pozostającemu dotychczas w odwodzie) przyjść z odsieczą kolumnie Labassée`a w Reisensburgu. Sam, z brygadą Marcogneta i batalionem wyborczym Lefola, odstępując od forsowania mostów w Günzburgu i Leipheim, ruszył śladem I. batalionu 27. pułku piechoty liniowej.

Jeszcze przed zmrokiem Malher mając całą dywizję rozwiniętą na południe od Reisensburga wznowił natarcie w kierunku Günzburga. Kompanie woltyżerskie przebiły się do przedmieść, gdzie zdobyły szturmem całą austriacka baterię (6 armat). Szarże kawalerii austriackiej na czworoboki Labassée`a, były ostatnim przejawem aktywności sił austriackich tego dnia . Prawdopodobnie brak jednolitego systemu dowodzenia po niewoli barona Karla d'Aspre sparaliżował dalszy opór. Przed południem pod Günzburgiem pojawił się arcyksiążę Ferdynand z 14 szwadronami kawalerii (należącymi do pięciu różnych pułków - ok. 2 tys. szabel), z informacją o klęsce poniesionej dzień wcześniej przez gen. barona Franza von Auffenberga pod Wertingen. Arcyksiążę rozkazał przerwać bitwę pod Günzburgiem, ponieważ utrzymanie tamtejszych mostów przestało być priorytetem, zaś pogromcy Auffenberga - marszałkowie Joachim Murat i Jean Lannes zbliżali się już do Günzburga i Ulm południowym brzegiem Dunaju.

Po zapadnięciu ciemności korpus austriacki rozpoczął odwrót w kierunku Ulm, pozostawiając w Günzburgu ok. 150 poległych i 300 rannych. Dodając do listy strat ok. 200 tyrolskich jegrów i barona Karla d'Aspre, którzy dostali się do niewoli na wyspie w Günzburgu i ponad 1000 jeńców należących do 20. pułku piechoty "Kaunitz-Rietberg" wygarniętych przez 59. pułk piechoty liniowej pod Reisenburgiem, Austriacy stracili w całej bitwie ok. 1650 żołnierzy i 6 armat (cztery 3-funtowe i dwie 6-funtowe), co stanowiło ponad 25% całości sił. Według raportu gen. Jean Malhera, 3. dywizja piechoty pod Günzburgiem straciła 519 poległych i rannych, w tym ok. 400 należało do 25. pułku piechoty lekkiej (aż 80% strat), co stanowiło niewiele ponad 12% całości sił.

OdB armii austriackiej (dane przybliżone)

- głównodowodzący: feldmarszałek baron Karl D'Aspre

a) kawaleria
- 1. pułk kirasjerów (dwa szwadrony 8. pułku "Hohenzollern"
1. dywizji kirasjerów):
= 250 szabel
- 1. pułk szwoleżerów (dwa szwadrony 6. pułku "Rosenberg"
1. dywizji szwoleżerów):
= 290 szabel
- 1. pułk ułanów (dwa szwadrony 2. pułku "Schwarzenberg" 1. dywizji ułanów):
= 290 szabel (rekruci polscy z Galicji)

Razem: 830 szabel (sześć szwadronów),
w tym kawaleria ciężka - 250 szabel i lekka - 580 szabel

b) piechota
- 3. pułk piechoty "Erzherzog Karl":
trzy bataliony fizylierów
= 1800 bagnetów (doborowych, rekrutowanych w Austrii)
dwie kompanie jegrów tyrolskich
= 200 bagnetów
- 20. pułk piechoty "Kaunitz - Rietberg": cztery bataliony fizylierów
= 1 800 bagnetów (świeżo wcielonych, częściowo z Galicji)
- 38. pułk piechoty "Wurttemberg": trzy bataliony fizylierów
= 1 800 bagnetów

Razem: 5600 bagnetów (10 batalionów i 2 kompanie)

c) artyleria piesza:
- trzy półbaterie sześciofuntowe (sześć armat)
- cztery półbaterie trzyfuntowe (osiem armat)
Razem: 20 armat (każdy batalion miał na stanie po 2 armaty)

Ogółem: 6430 żołnierzy austriackich (bez artylerii), w tym 5600 bagnetów (10 batalionów piechoty i 2 kompanie strzeleckie) i 830 szabel (6 szwadronów kawalerii) oraz 7 półbaterii artylerii (20 armat 3- i 6-funtowych).

OdB armii francuskiej

(3. dywizja piechoty ze składu 6. korpusu marsz. Michela Neya)
- dowódca: gen. Jean Malher

a) 1. brygada piechoty: gen. Pierre Marcognet
- 25. pułk piechoty lekkiej: trzy bataliony
= 2023 bagnety
- 27. pułk piechoty liniowej: dwa bataliony
= 1828 bagnetów

b) 2. brygada piechoty: gen. Mathieu Labassee
- 50. pułk piechoty liniowej: dwa bataliony
= 1714 bagnetów
- 59. pułk piechoty liniowej: dwa bataliony
= 1504 bagnety

Razem: 7069 bagnetów

c) artyleria dywizyjna
- artyleria piesza: jedna bateria (dwie armaty 4-funtowe, sześć armat 8- funtowych, jedna armat 12-funtowa i jedna haubica sześciocalowa)

Razem: 8 armat

Ogółem: 7069 żołnierzy francuskich (bez artylerii) - tylko piechota (10 batalionów) oraz jedna bateria artylerii (8 armat). W samej bitwie wzięło udział 6469 żołnierzy dywizji (92%).

Autorzy: Jan W. Kowalik & Szymon Jagodziński