Nasza księgarnia

Uwaga! Polecamy! Odwiedzając sklepy internetowe pomagasz utrzymać nasz serwis!

Nicolas Oudinot - książę Reggio (1767 - 1847)

Opublikowano w Marszałkowie Cesarstwa

Oudinot był synem piwowara z Bar-le-Duc i jakiś czas prowadził browar ojca (mogło się było zdarzyć, że Ney robiłby dla niego beczki do piwa). W czasie bitwy pod Wagram Oudinot miał czterdzieści jeden lat. Kilkakrotnie już był szefem sztabu generała Masseny w Zurychu i Genui, oraz Brune'a w Italii w 1801 roku. Miał on wielki pociąg do odrywania się od pracy sztabowej, gdy tylko nie był pod kontrolą zwierzchnika, wymykania się na front i prowadzenia ataku, co oczywiście źle wpływało na stan prac sztabu. Jako samodzielny dowódca Oudinot zawsze tak bał się utracić artylerię, że rzadko ją wprowadzał do akcji i w rezultacie nigdy nie mógł poszczycić się wybitniejszymi rezultatami. Lecz jako dowódca "piekielnej kolumny" grenadierów ustępował jednemu tylko Lannes'owi. W czasie swej kariery wojskowej Oudinot był ranny trzydzieści cztery razy. Pod Friedlandem kula wybiła mu dwa zęby. Śmiejąc się głośno, użalał się, że rosyjscy dentyści nie umieją dobrze wyrywać zębów. Cesarz widząc go, jak raz rzucał garściami pieniądze swoim żołnierzom, zauważył: "Oddajesz złoto, sobie zaś zachowujesz ołów". Był to prosty, serdeczny człowiek i przyjaźnił się z marszałkiem Mortierem, który, podobnie jak on, lubił wino, śpiew i ruletę. Powiadają, że pod Gdańskiem w długie wieczory zimowe 1807 roku Oudinot z Mortierem namówili nawet poważnego Soulta i surowego Davouta, by wzięli udział w ich ulubionej zabawie strzelania po obiedzie z pistoletów do świec.
   Rzecz ciekawa, że pomiędzy zawadiackim synem piwowara a chłodnym, arystokratycznym Davoutem zawiązała się serdeczna i długotrwała przyjaźń.

A. G. Macdonell, Napoleon i jego marszałkowie