Nasza księgarnia

Auguste Colbert (1777-1809)

Opublikowano w Słynni dowódcy

Kto wie, gdyby pożył nieco dłużej, może dostałby od cesarza nawet marszałkowską buławę? Auguste Colbert, jak nikt inny, na nią zasługiwał. I tu nasuwa się pewien dialog między cesarzem i Colbertem:
- Niedługo dam ci order - powiedział Napoleon.
- Pośpiesz się, Najjaśniejszy Panie - odparł śmiało młody generał - bo chociaż nie mam jeszcze trzydziestu lat, czuję, że się starzeję.
Ale cesarz się nie pośpieszył. Colbert orderu nie dostał, a tym bardziej nie zdążył dostać buławy. Poległ 3 stycznia 1809 roku, rażony w głowę kulą wystrzeloną przez strzelca Toma Plunketa, z 95 pułku piechoty, gdzieś na dzikim pustkowiu północnej Hiszpanii.
Auguste Colbert, generał brygady i baron Cesarstwa, urodził się w Paryżu 18 listopada 1777. Ochotnik Gwardii Narodowej w Tabres, karierę wojskową rozpoczyna w pułku kawalerii przydzielonym do Armii Zachodniej. w 1795 roku zostaje awansowany do stopnia porucznika, następnie bierze udział we francuskiej ekspedycji do Irlandii w 1797, jako adiutant sztabu generała Grouchego. Rok później rusza, wraz z generałem Bonaparte, do Egiptu. Ranny pod San Jean d'Arce, wraca do Francji razem z generałem Desaixem. Pod Marengo Colbert pełni funkcję adiutanta sztabu generała Murata.
Awansowany w 1805 roku do stopnia generała brygady bierze udział w wojnie z Prusami oraz w pierwszej wojnie polskiej. Pod Jeną dowodzi jazdą w korpusie marszałka Neya, z którym to gorąco się zaprzyjaźnia. Bije się też pod Friedlandem.
W 1808 roku Bonaparte, doceniając zasługi Colberta, nadaje mu tytuł Barona Cesarstwa i w tym samym roku wysyła go do Hiszpanii. Pod rozkazami marszałka Bessiersa, Colbert bierze udział w bitwie pod Mediną del Rio Seco, a następnie walczy w bitwie pod Tudelą pod rozkazami Lannesa. Na przełomie 1808 i 1809 roku Colbert bierze udział w słynnym pościgu za wojskami generała Moore'a, pościgu, który dla niego okazuje się śmiertelny.
Jak zwykle w pierwszej linii, Colbert atakuje umocnione pozycje strzelców angielskich. Atak zostaje odparty, ale Colbert reorganizuje swoje oddziały i ponawia szturm. W trakcie tegoż ginie trafiony prosto w czoło. W ten sposób kula wystrzelona przez strzelca Toma Plunketa, pozbawia życia jednego z czterech młodych wesołych kawalerzystów, a Francję doskonałego kandydata na marszałka.
Nazwisko Auguste Colberta wyryte na Łuku Triumfalnym w Paryżu, na zawsze zachowa go w pamięci potomnych.

Opracował: Castiglione
W tłumaczeniu z j. hiszpańskiego pomógł Piotr Konieczny