Nasza księgarnia

Charles La Bédoyère (1786-1815)

Opublikowano w Słynni dowódcy

Marc Allégret, La Bédoyère - najwierniejszy z wiernych*

Wstęp

Człowiek w życiu podejmuje wiele decyzji. Niektóre z nich są błahe, inne ważniejsze, jeszcze inne brzemienne w skutki. Te ostatnie zazwyczaj zmieniają ludzkie losy. Dla pewnego młodego oficera armii królewskiej Francji moment taki nadszedł w marcu 1815 r. Miał 29 lat, niedawno został mianowany pułkownikiem, pochodził ze starej rodziny szlacheckiej, jego przyszłość jawiła się w najjaśniejszych barwach. Kariera wojskowa stała otworem, koneksje rodzinne i przynależność do rządzącej elity zapewniały świetlaną przyszłość: przy zachowaniu dotychczasowego tempa awansu za kilka lat mógł zostać generałem, za lat 20 być może marszałkiem Francji... Uznanie i podziw arystokratycznych salonów, splendory monarchii... Całe życie... Ale wybrał inaczej. Wybrał drogę honoru i wierności własnemu sumieniu... Drogę cierniową... Do końca... Do śmierci...

(A.K.S.)


Karol Andżelika Franciszek Huchet de La Bédoyère (LaBédoyère) urodził się w Paryżu 17 kwietnia 1786 r. Pochodził ze szlachty bretońskiej, był drugim synem Karola Marii Filipa (1751-1809), kapitana dragonów i Judyty Felicyty Franciszki des Barres.
Młodość upływała Franciszkowi między Paryżem i zamkiem senioralnym ojca w Raray w departamencie Oise, nieopodal Crépy-en-Valois. Była to piękna klasycystyczna budowla w otoczeniu starych drzew i zieleni. Rodzice z trudem przetrwali okres Rewolucji. W 1804 r. wyprawili swoich dwóch synów: starszego Henryka i Karola, w podróż po Francji, Niemczech i Szwajcarii. Spotkali oni tam między innymi panią de Staël w Coppet. Kobiety podziwiały urodę i piękno młodego szlachcica (La Bédoyère był szatynem, miał 172 cm wzrostu, niebieskie oczy, twarz owalną, jasną cerę), który szybko stał się oczkiem w głowie towarzystwa. Pochwał nie szczędziła mu także inna uczona niewiasta - pani Krüdener.
Wraz z powrotem do Francji Karol został zaliczony w poczet elewów szkoły wojskowej w Fontainebleau (29 lipca 1805 r.). Nie zagrzał tam jednak długo miejsca i z dniem 11 października 1806 r. zaciągnął się do elitarnego korpusu żandarmerii ordynansowej w stopniu porucznika 2 klasy. Krążyły pogłoski, iż pomogło mu w tym wstawiennictwo królowej Hortensji... Razem z kolegami z 2 kompanii odbył kampanię 1807 r. na Pomorzu, uczestnicząc w walkach podjazdowych z pruskimi oddziałami partyzanckimi w okolicach Kołobrzegu. Był także obecny w batalii pod Friedlandem. W Tylży żandarmeria ordynansowa defilowała przed obliczami obu Cesarzy a Aleksander I wyrażał się o jednostce w bardzo ciepłych słowach.
Dnia 10 września 1807 r., krótko po rozwiązaniu tej elitarnej jednostki Gwardii, La Bédoyère został mianowany porucznikiem w 11 regimencie strzelców konnych, a kilka miesięcy później - 14 stycznia 1808 r. - adjutantem marszałka Lannesa. Towarzyszył mu w kampanii hiszpańskiej, gdzie został ranny w głowę pod Tudelą oraz uczestniczył w oblężeniu Saragossy. Z Półwyspu Iberyjskiego młody oficer wrócił już w randze kapitana (nadanej 9 stycznia 1809 r.). Dołączył do Armii Niemiec w kwietniu, a w batalii pod Essling otrzymał ranę w nogę. W tym samym starciu poległ marszałek Lannes. Napoleon uczynił La Bédoyère'a z dniem 10 czerwca adjutantem księcia Eugeniusza a po wojnie, na mocy dekretów z 12 listopada 1809 r., nadał mu Krzyż Legii Honorowej, Order Korony Żelaznej oraz tytuł kawalera Cesarstwa.
Lata 1810 - 1811 upłynęły młodemu oficerowi w otoczniu wice-króla w Mediolanie. Dnia 26 listopada 1811 r. został mianowany szefem szwadronu i w tym stopniu odbył kampanię rosyjską. Był obecny w bitwach nad Moskwą i pod Małojarosławcem oraz przy przejściu Berezyny. Dnia 1 maja 1813 r. otrzymał rangę pułkownika w 112 regimencie piechoty liniowej, rekrutowanego na terenie Belgii; miał 27 lat i niecałe 8 lat służby. Jego jednostka została zaliczona w skład 35 dywizji generała Gérarda w XI korpusie marszałka Macdonalda. 112 liniowy odznaczył się pod Budziszynem, jego dowódca otrzymał godność oficera Legii Honorowej a pułkowi Cesarz przyznał 44 krzyże. Wkrótce potem La Bédoyère został poważnie ranny w lewe udo w okolicach Goldbergu na Śląsku i odesłano go do Francji na leczenie.
Rana okazała się na tyle poważna, że w ojczyźnie pozostał młody żołnierz przez kilka miesięcy. Wykorzystał go na ożenek, a wybór jego padł na Victorię Georginę de Chastellux (1793-1871) członkinię starej szlacheckiej rodziny, najmłodszą córkę zatwardziałych emigrantów, którzy do Francji wrócili dopiero w 1810 r. Ceremonia odbyła się 23 listopada 1813 r. w Paryżu, na ulicy du Bac.
Wraz z inwazją wroga na ziemię francuską La Bédoyère powołany został ponownie do szeregów. Za sprawą swego dawnego przełożonego, generała Gérarda, w lutym 1814 r. wyznaczono go na dowódcę prowizorycznego 2 brygady 1 dywizji rezerwy Paryża. Gérard zarekomendował go także do awansu na stopień generała brygady, lecz La Bédoyère odmówił. Pragnął wrócić do swego dawnego 112 regimentu, aby na jego czele odbyć kampanię. Nie zdążył... Był obecny w czasie batalii paryskiej 30 marca, aby zaraz potem znaleźć się w Fontainebleau w kluczowych dniach 4-6 kwietnia.
Po abdykacji Cesarza złorzył natychmiast dymisję, wbrew stanowisku rodziny żony i jej samej. Teściowie nie zamierzali jednak zostawić męża swej córki bez zajęcia. Kilkukrotne supliki do Ministerstwa Wojny z prośbą o przyznanie La Bédoyère'owi jakiegoś dowództwa zanosił Cesar Chastellux, starszy brat Georginy, emigrant służący w Gwardii Królewskiej. Odniosły one pozytywny skutek, bowiem z dniem 4 października 1814 r. dawny adjutant Lannesa został mianowany komendantem regimentu orleańskiego (za Cesarstwa - 7 pułku liniowego), stacjonującego w garnizonie Chambéry. Świeżo upieczony ojciec (Georgina trzy tygodnie później urodziła syna - Jerzego Cesara Rafaela) przyjął nominację, choć z objęciem stanowiska zwlekał ile się dało, pozostając przy żonie i dziecku. Dopiero 22 lutego 1815 r. opuścił stolicę, udając się w drogę do Chambéry. Jego jednostka wchodziła w skład brygady generała Devilliers, razem z 11 liniowym.
W dniu lądowania w zatoce Juan La Bédoyère przebywał w garnizonie. Dowodzący siłami w Grenoble generał Marchand skierował m.in. 7 liniowy do powstrzymania zbliżającego się "Korsykanina". Dnia 7 marca miał miejsce słynny epizod pod Laffrey, gdzie 5 liniowy przeszedł na stronę Cesarza. Nie wiedząc o tym zdarzeniu, La Bédoyère poderwał swój regiment i z okrzykiem "Niech żyje Cesarz!" wymaszerował z Grenoble. Spotkanie nastąpiło w okolicach Vizille. Napoleon ucałował młodego oficera i przy aplauzie żołnierzy przypiął do kapelusza swoją własną trójkolorową kokardę. La Bédoyère przystąpił do sprawy narodowej z przekonania, ale nie bez warunków. Wkrótce po spotkaniu z Cesarzem miał powiedzieć: "Sire, żadnej ambicji, żadnego despotyzmu. Trzeba, aby Wasza Cesarska Mość wyrzekła się podbojów i ekstremalnej władzy, które przyniosły nieszczęścia dla Francji!"
Młody oficer towarzyszył Napoleonowi w dalszej części "lotu orła". W Paryżu został mianowany generałem brygady, adjutantem Cesarza (26 marca), a także parem Francji (2 czerwca) oraz hrabią Cesarstwa (4 czerwca). Rodzina nie pochwaliła drogi, którą obrał i odwróciła się od niego. Świeżo upieczony generał odbył kampanię belgijską i jako jeden z ostatnich opuścił pole batalii pod Waterloo. Razem z nielicznymi towarzyszami (byli to: Bertrand, Drouot, Flahaut, Dejean, Bussy, Corbineau i Canisy) eskortowali Napoleona w czasie odwrotu a Flahaut i La Bédoyère, jadąc "kolano w kolano" obok Cesarza, kilka razy zapobiegli jego upadkowi z konia. Po przejechaniu prawie 60 kilometrów wierzchem dotarli rano ok. 9 dnia 19 czerwca do Philippeville, gdzie umieścili się w trzech karetach i ok. 13 wyruszyli w drogę do Paryża. Po drugiej abdykacji 22 czerwca La Bédoyère bronił w Izbie Parów, z poświęceniem lecz bez powodzenia, sprawy następstwa dla Napoleona II. Narobił sobie wówczas wielu wrogów. "Ludzie szybko zmieniający poglądy nie wybaczyli mu odwagi, której sami nie mieli." - napisał jeden z biografów.
Dnia 12 lipca dołączył do Armii Loary, a 15 przebywał w Riom, gdzie został ciepło przyjęty przez generała Exelmansa i dawnych współtowarzyszy z Wielkiej Armii. Dziewieć dni później ukazał sie ordonans Ludwika XVIII, zawierający nazwiska osób, które miały być aresztowane i postawione przez obliczem sądów wojennych. Pośród nich byli: Ney, bracia Lellemand, Drouet d'Erlon, Lefebvre-Desnouëttes, Mouton-Duvernet, Drouot i in. Exelmansowi wyjawił nasz bohater, że miał zamiar udać się na emigrację do Stanów Zjednoczonych (Fouché miał przygotować paszport), jednak ostatecznie postanowił połączyć się ze swoją żoną i synem. Razem z Falchaut'em wyjechał do Paryża.
Zamieszkał tam na ulicy Faubourg-Piossonniere pod numerem 5, u przyjaciela z dzieciństwa Georginy, pana de Fontry. Niestety, został odkryty 2 sierpnia i aresztowany przez policję, w asyście kompanii pruskiej piechoty. Osadzono go początkowo w więzieniu Abbaye, następnie Decazes przesłuchiwał go ponad 4 godziny w prefekturze policji, aby ostatecznie umiescić więźnia w Conciergerie.
Karol de La Bédoyère został oskarżony o zdradę, rebelię i dezercję oraz postawiony przed 2 sądem wojennym 1 okręgu wojskowego, pod przewodnictwem adjutanta komendanta Berthier de Sauvigny. Wobec sędziów zachował postawę pełną godności i odwagi. Wyrok zapadł jednomyślnie w dniu 14 sierpnia 1815 r. - śmierć. Żona i rodzina próbowały go ratować: interweniowały u Talleyranda, Fouché, Ministra Wojny Gouvion Saint-Cyra, Ludwika XVIII, Wellingtona, Schwarzenberga, dotarto nawet do cara poprzez panią de Krüdener. Wszystko na próżno. Georgina odwiedzała go codziennie w Abbaye, dokąd został znowu przetransportowany. "Był spokojny i odważny"...
Komisja odwoławcza zebrała się rano w sobotę, 19 sierpnia. La Bédoyère nie miał jednak złudzeń i ostatnią noc poświęcił na pisanie listów do matki, żony i teściowej. Zredagował także testament. Spotkał się z księdzem, ojcem Dulondelem. Popołudniu komisja odwoławcza, pomimo wysiłków pana de Mauguin, adwokata oskarżonego (przedstawił 10 motywów kasacji wyroku), podtrzymała orzeczenie sądu wojskowego.
La Bédoyère został odwieziony we fiakrze na równinę Grenelle w gminie Vaugirard. Trasa na jego prośbę ominęła ulice Grenelle i Saint-Dominique, gdzie mieszkały żona i matka. Około szóstej wieczorem stanął przed plutonem egzekucyjnym. Odkrył pierś, krzyknął: "Tu strzelajcie!" i wydał komendę otwarcia ognia. W wieku 29 lat, ofiara białego terroru, upadł w huku salw...



Karola de La Bédoyère pochowano na cmentarzu wschodnim, zwanym Pere Lachaise, w 16 dywizji (pierwszy szereg, naprzeciw 17 dywizji). Żona, Georgina de Chastellux wspominała, że jego grób był jeszcze długo przybierany w świeże kwiaty przez nieznane ręce. Do końca życia przechowywała na piersi mały srebrny medalion z włosami męża, zamoczonymi w jego krwi, które po egzekucji uciął ojciec Dulondel. Dołączyła do niego w tym samym grobowcu po śmierci, która przyszła po nią 24 września 1871 r. w zamku Harfleur (depart. Seine Maritime).
Napoleon nigdy nie zapomniał młodego oficera, który był do niego przywiązany bez wyrachowania i z entuzjazmem przeszedł "w godzinie największego niebezpieczeństwa"... W momencie swej śmierci w 1821 r. uczynił zapis w testamencie: "Przeznaczam sto tysięcy franków dla dzieci dzielnego La Bédoyère'a".
Przytoczmy jeszcze krótki opis naszego bohatera autorstwa jego szwagierki, Gabrielle de Chastellux: "Duchowy, melancholiczny, szczery aż do przesady, pochłonięty przez wielkie rzeczy, wielkich talentów, [...] lojalny w każdym punkcie, dzielny w każdych okolicznościach, przyjaciel niebezpieczeństwa i nieszczęścia, otwarty i ujmujący w stosunkach z ludźmi, wesołego charakteru, marzyciel z natury... stanwoił obraz tego wszystkiego, co kryje się w określeniu - pasja".
Syn generała, Jerzy Cesar Rafael (1814-1867) pozostał wierny sprawie napoleońskiej: został jednym z szambelanów Napoleona III, a jego małżonka - Klotylda Gabriela Józefina de la Roche-Lambert - damą dworu Cesarzowej Eugenii. Mieli dwoje dzieci, w tym jednego syna - Jerzego Jana Ludwika Marię. Brat Karola, Henryk Noël Franciszek Huchet de La Bédoyère (1782-1861) poświęcił się literaturze. Przetłumaczył na francuski "Cierpienia młodego Wertera" (1809). W czasie Restauracji podjął służbę w gwardii przybocznej króla. W 1830 r. wziął dymisję. Poślubił w 1809 r. Ambrozję Henrykę d'Étampes, z którą miał pięcioro dzieci.

Revue du Souvenir Napoléonien, nr 436, 2001, s. 57-58.

(przekład: Andrzej K. Szymański)

* - tytuł od tłumacza