Nasza księgarnia

Louis-Pierre Montbrun (1770-1812)

Opublikowano w Słynni dowódcy

Kolejny z wielkich, podziwianych dowódców kawalerii francuskiej. Urodził się w Florensac, w dobrej rodzinie. Karierę wojskową zaczął wcześnie jak wielu dowódców napoleońskich w armii królewskiej. W 1794 roku jest już podporucznikiem. Potem walczy w pułkach kawaleryjskich w Armii Renu. Kawaleryjska fantazja zwraca uwagę jego dowódcom i szybko pnie się po szczeblach wojskowej kariery. Napoleon także docenia tego zdolnego oficera. Dlatego w 1805 roku jest już generałem brygady i walczy pod Austerlitz jako oficer sztabowy.
Kampanię 1806 roku odbywa jako dowódca kawalerii lekkiej V Korpusu Lannesa. Tu ma znaczące zadanie osłony lewej flanki w marszu na Saalfeld, aż do bitwy pod Jeną. Następnie przeniesiony do korpusu wirtemberskiego Hieronima. Z tym korpusem bierze udział w opanowaniu Śląska, min. w oblężeniu Wrocławia.
W 1808 roku maszeruje do Hiszpanii w I korpusie Victora. Gdy wojska francuskie stają pod Somosierrą znajduje się przy boku Napoleona. Jako cesarski adiutant zostaje wysłany z rozkazem szarży dla szwoleżerów gwardii. Wokół roli Montbruna w tym ataku pojawia się wiele kontrowersji, a ich podstawą jest 13 biuletyn Armii Hiszpanii. Sam zainteresowany nie przypisywał sobie tu dowództwa. Prawdopodobnie przez chwilę obserwował, lub nawet podążał za atakiem. Warto zacytować tu relację Dautancourta: "... wcale nie był na czele tego pułku. Ten dzielny i nieustraszony generał, [...] z pewnością wyniośle odrzuciłby te wawrzyny, które nie zostały przezeń zebrane. Taka była jego osobista opinia, kiedy to z autorem tych wspomnień żartował na temat swego udziału w szarży, co przypisywał mu biuletyn".
Na wojnę z Austrią 1809 roku Napoleon gromadził najlepszych oficerów. Jedno z wezwań otrzymał też Montbrun. Zostaje przeniesiony do 2 dywizji lekkiej kawalerii w armii marszałka Davouta. W czasie marszów armii na barkach kawalerii Montbruna spoczywa ogromny ciężar. Ma rozpoznawać teren, "szukać języka", ale też osłaniać boki, przody i tyły wędrującej piechoty. I jako pierwsi Francuzi wchodzą w tej kampanii w styczność bojową z Austriakami bijąc straż przednią gen. Rosenberga pod Teugen. Montbrun bierze też udział w bitwie pod Eckmühl. Pod Wagram w III Korpusie osłania prawe skrzydło armii, przez to nie może, tak jak Lasalle, wziąć udziału w decydujących wydarzeniach tego starcia. Ale za to po bitwie najmniej zmęczone oddziały Montbruna ruszają w pościg za uchodzącym wrogiem.
Ponownie skierowany do Hiszpanii w 1810 roku walczy pod Almeida, we wrześniu pod Bussaco prowadzi pościg z Wellingtonem aż pod Lizbonę i pozycje Torres Vedras. W maju 1811 pod Fuentes de Onoro Masséna naciskany przez Wellingtona i rozgoryczony brakiem pomocy od Bessieresa opuszcza armię. Po wyjeździe Massény w 1811 roku do armii stojącej pod Salamanką przybywa Marmont. Pierwszym jego krokiem jest wymiana wyższych oficerów. Jednego Montbruna nie ma kim zastąpić, zostawia go przy dowództwie kawalerii. Lecz nie na długo. Napoleon potrzebuje sprawdzonych ludzi na wyprawę na Rosję.
Montbrun zasługiwał na uznanie i doczekał się go. W 1812 roku z Wielką Armią idzie na Moskwę jako dowódca 2 korpusu kawalerii rezerwowej. Prawie równy marszałkom miał pod sobą równie sławnych generałów z formacji kirasjerskich, czy lekkich. Nie znaczy to, że sam osiadł na laurach, zawsze w pierwszej linii w czasie manewrów na Smoleńsk został ranny w nogę.
W bitwie, która miała być decydująca dla losów wojny, w ataku jazdy na Wielką Redutę, ginie od kuli ostatni z "beaux sabreurs". Odeszli wszyscy czterej piękni rębacze, został sam Murat. Jego atak nie był ostatnim tego dnia. Po nim do boju rusza gen Aleksander Caulaincourt. Podrywa zmęczoną jazdę wspomnieniem Montbruna: "Za mną wiara, milszą mu będzie zemsta aniżeli łzy!". Ten atak kończy się sukcesem, ale jego dowódca legł obok sławnego poprzednika.
Ta bitwa wyrwała z szeregów zbyt wielu bohaterów.

Opracował: Miłosz Korczyk