Nasza księgarnia

Jean-Baptiste Muiron (1774-1796)

Opublikowano w Słynni dowódcy

Wstęp

Śmierć w młodym wieku sprzyja romantycznej legendzie. Krótkie życie wydaje się intensywniejsze, lepiej przeżyte, dostarczające więcej wrażeń, czasami kumulujące w krótkim okresie ogromną ilość doświadczeń. Pamiętamy zazwyczaj o bohaterach, którzy zginęli w sposób wzniosły, poświęcając swoje życie na ołtarzu innego. Tacy ludzie zapisują się w dziejach na trwałe właśnie ze względu na swoją śmierć. Jest pośród nich i miejsce dla Jeana Baptiste Muirona, młodego oficera i adiutanta polowego generała Bonapartego, który zasłonił i uratował swego dowódcę w bitwie pod Arcole 15 listopada 1796 r.

Przyszły bohater urodził się 10 stycznia 1774 r. Rodzicami byli: Eustachy Mikołaj, generalny dzierżawca podatków i Anna Adelajda Grossart de Virly. Młody człowiek od początku obracał się wśród ludzi majętnych i wykształconych. Przeznaczony do zawodu żołnierza, po nauce początkowej w Juilly, został wysłany do Szkoły Wojskowej w Douai, jednej z kilkunastu tego typu placówek we Francji.1 Spędził w niej 18 miesięcy, przesiąkając teoriami Guiberta i Gribeauvala, aby w wieku 15 lat i 3 miesięcy otrzymać rangę podporucznika artylerii.


W ciągu następnych 3 lat często zmieniał garnizony, głównie na południu Francji. Dopiero wojna, wybuchła w 1792 r., pchnęła jego karierę i życie na nowe tory. Zaliczony w skład Armii Varu generała d'Anselme'a brał udział w kampanii jesiennej 1792 r. i uzyskał awans na porucznika 1 grudnia. Przeniesiony do Armii Włoch generała Birona, awansował na kapitana 15 kwietnia 1793 r. Razem z wydzielonymi oddziałami trafił do sił oblegających rojalistyczny Tulon. To właśnie tam, służąc w artylerii, poznał kapitana a potem szefa batalionu Napoleona Bonaparte, który szybko zjednał sobie podziw, szacunek a z czasem i oddanie absolwenta szkoły w Douai. Korsykanin skupił wokół siebie grono młodych osób (Junot, Duroc, Muiron, Marmont i in.), gotowych pójść choćby w ogień za swoim mentorem. Tuloński epizod przypłacił Muiron swoją pierwszą raną.
Wkrótce po zdobyciu zbuntowanego portu Jean Baptiste otrzymał przydział do 4 pułku artylerii i wrócił do Italii. Tym samym los jeszcze bardziej związał go z przyszłym Cesarzem Francuzów, bowiem Bonaparte sprawował funkcję dowódcy artylerii Armii Włoch. Muiron został potwierdzony w stopniu kapitana 8 marca 1794 r. Pozostał w linii także po odwołaniu Napoleona ze stanowiska w lecie tego roku, a za udział w kampanii jesiennej otrzymał awans na szefa batalionu 17 stycznia 1795 r. (prowizorycznie, stopień potwierdzono 3 czerwca). Nie jest pewna jego rola w wydarzeniach vandémieaire'a. Prawdopodobnie przebywał w otoczeniu Bonapartego, sam Napoleon w liście zawiadamiającym Dyrektoriat o śmierci pod Arcole swoich adiutantów wspominał2, iż Muiron dowodził "dywizjonem artylerii" w czasie walk w Paryżu.
W przededniu rozpoczęcia kampanii włoskiej Jean Baptiste ożenił się ze swoją daleką kuzynką Eufrazją Béraud-Courville. Ślub odbył się 30 marca 1796 r., a udzielał go zaprzysiężony ksiądz. Nic dziwnego, że świeżo upieczony małżonek nie śpieszył się do kwatery głównej Armii Włoch. Tymczasem generał Bonaparte słał ponaglające listy, m.in. z Carcare 28 germinala roku IV do Carnota: "...nie otrzymałem jeszcze, pomimo rozkazu, który Pan wydał, jednego z oficerów, o którego prosiłem... Obywatel Muiron, młody szef batalionu artylerii znający dobrze kraj (tj. Włochy - A. K. S.) jeden z tych, którym wydał Pan rozkaz wyjazdu, a na którego bardzo liczę, nadal nie przybył..."3
Dopiero 22 kwietnia, zostawiając żonę, Muiron opuścił Paryż i dołączył do kwatery głównej w Cherasco. Przydzielono go do artylerii dywizji Masseny. Bonaparte chciał go jednak mieć przy sobie. Szef sztabu generał Berthier podpisał 27 października w Weronie w imieniu wodza Armii Włoch krótki dokument: "...rozkazuje się obywatelom: Muiron, szefowi batalionu artylerii, Sułkowskiemu, kapitanowi, adiutantowi sztabowemu i Durocowi, kapitanowi artylerii, stawić się bez zwłoki przed obliczem generała głównodowodzącego aby objąć prowizorycznie funkcję adiutanta polowego, oczekując potwierdzenia w tej randze przez Dyrektoriat wykonawczy".4 O atencji jaką czuł Korsykanin dla artylerzysty Muirona niech świadczy fakt, że wkrótce potem zaproponował go do awansu na stopień szefa brygady (adiutant général chef de brigade). Niestety, ani tego nowego zaszczytu, ani potwierdzenia swej adiutanckiej funkcji Jean Baptiste już nie dożył...
Na początku listopada, w obliczu ofensywy Austryjaków Alvinzy'ego, Muiron został wyprawiony z dokumentami do zgrupowania generała Vaubois. Miał także zdać Bonapartemu sprawę z sytuacji na tym terenie walk. Szybko jednak wrócił i wziął udział w przygotowaniach do manewru na Arcole, który miał doprowadzić do pobicia głównych sił habsburskich. Nadszedł dzień 15 listopada 1796 r...
Urzeczywistnienie manewru wymagało przebicia się przez rzeczkę Alpone, dopływ Adygi. Most na niej szturmowała dywizja generała Augereau. Pierwszy atak prowadzony przez Verdiera załamał się. Przyszły marszałek Cesarstwa i książę Castiglione rzucił się ze sztandarem w ręku do kolejnego, ale i ten wysiłek okazał się daremny. W tym momencie pojawił się Bonaparte ze sztabem. Muiron i Sułkowski, którzy byli obecni przy ataku Augereau, raportowali mu o sytuacji. Przebieg walki rozwścieczył Napoleona, który miał wymyślać swoim ludziom od "tchórzy"5, a następnie porwać jeden ze sztandarów i wskoczyć na most. Przewrócił się przy tym, ale szybko powstał.6 Jeden z grenadierów próbował go powstrzymać, ale został odtrącony. Sułkowski, Muiron i Marmont znajdowali się obok wodza. W tym momencie Austryjacy oddali salwę... Muiron padł martwy, przeszyty kilkoma kulami, Sułkowski został ciężko ranny w ramię.7 W ogólnej strzelaninie Marmont i Belliard zepchnęli Napoleona z mostu, a inni oficerowie sztabu, m.in. Ludwik Bonaparte, pomogli mu wydostać się na brzeg.8
Oto dwie relacje świadków tego wydarzenia. Jednak pochodzi od Marmonta, druga od oficera Durieux:
"Bonaparte zsiadł z konia, stanął ponownie na czele tych dzielnych chwytając za przykładem Augereau w rękę sztandar i rzucił się na most, otoczony przez tych, którzy byli w stanie pomieścić się w wąskim przejściu. Generał Lannes, pomimo swych dwóch ran, widząc iż generał głównodowodzący stoi na czele walczących, wsiadł na konia, gdyż nie mógł poruszać się na piechotę. Natychmiast został raniony po raz trzeci... Generał Vognolle także został ranny a Muiron, adiutant polowy generała głównodowodzącego zginął u jego (Napoleona - A. K. S.) boku. To, że Bonaparte nie został sam trafiony zawdzięcza także poświęceniu adiutanta generalnego Belliarda i kilku oficerów ze sztabu, którzy stanęli przed nim, aby chronić go przed wrogimi strzelcami".
"Bonaparte chwycił ponownie sztandar. Kóla trafiła natychmiast obok niego konia kapitana Baurot. Na czele zelektryzowanych żołnierzy ruszył w kierunku mostu, aby poprowadzić ich do kolejnego ataku. Lannes, który niedawno opuścił szpital i cały jeszcze krwawiący, wsiadł na konia i otrzymał kolejną ranę. Generał Vignolle padł ranny... Adiutant polowy Muiron, który już raz zasłonił ciałem swego generała pod Tulonem, został zabity stojąc przed nim. Marmont i Belliard razem z innymi oficerami sztabu bohatersko osłaniali swego wodza".
Ciała Muirona nie odnaleziono nigdy. Prawdopodobnie zostało zepchnięte z wąskiego mostu wraz z innymi poległymi jeszcze w czasie walki. Arcole zostało zajęte przez oddziały Guieu dopiero dwa dni później, a Austyjacy zmuszeni do odwrotu. Napoleon napisał list do młodej wdowy: "Do obywatelki Muiron, kwatera główna, Werona, 19 listopada 1796 r. Muiron został zabity u mego boku na polu bitwy pod Arcole. Straciła Pani męża, który był Pani drogi, ja straciłem przyjaciela, do którego byłem od długiego czasu przywiązany, ale Ojczyzna straciła więcej niż my oboje, bowiem oficera odznaczającego się licznymi talentami i rzadką odwagą. Jeśli mógłbym coś zrobić dla Pani, lub Pani dziecka, proszę na mnie całkowicie liczyć".
Krótko po śmierci męża Eufrazja urodziła ich wspólnego potomka. Niestety dziecko szybko zmarło, a jakiś czas potem odeszła także pani Muiron w wyniku przeciągających się komplikacji poporodowych. Napoleon dotrzymał słowa i jeszcze z Italii przesłał wdowie pewną sumę pieniędzy, a po powrocie z kampanii interweniował u dyrektorów w sprawie skreślenia z listy emigrantów matki i brata Eufrazji. Dnia 4 czerwca 1810 r. żyjącemu ojcu Muirona przyznano tytuł hrabiego Cesarstwa.
W 1798 r. imieniem bohaterskiego adiutanta nazwał fregatę przejętą rok wcześniej w porcie weneckim. To na tym okręcie Bonaparte wracał do Francji z Egiptu. Jednostka stanowiła potem część eskadry śródziemnomorskiej i brała udział w potyczce w okolicy Algesiras 6 lipca 1801 r. W 1807 r. została wycofana z linii i egzystowała potem w porcie tulońskim aż do 1885 r. Jej miniatura znajduje się obecnie w Muzeum Marynarki.


W testamencie na Świętej Helenie Cesarz uczynił zapis, przyznając 100 tys. franków "wdowie, synowi lub wnukowi naszego adiutanta polowego Muirona, poległego u naszego boku i osłaniającego nas swoim ciałem". Nie wiadomo do dziś, czy umierającego Napoleona zawiodła pamięć, czy też było to zabieg propagandowy, żona i syn Muirona nie żyli bowiem już od ponad 20 lat.
Jean Baptiste odcisnął swoje piętno także w sztuce. Maria Józef Chénier napisał "Elegię na śmierć Muirona", a Karol August Taunay wykonał popiersie bohatera, eksponowane obecnie w Wersalu (wcześniej znajdowało się w Fontainebleau i Tuileries).

Gdyby przeżył Arcole, Muiron dostąpiłby niewątpliwie zaszczytów po 1799 r. tak jak Marmont, Duroc czy Junot. Ale czy przeszedłby do legendy? Jak potoczyłoby się jego życie? Jak zachowałby się w 1814 roku? Takich pytań na szczęście nie musimy stawiać. Młody artylerzysta i adiutant Bonapartego na zawsze pozostanie jednym z symboli oddania i poświęcenia dla człowieka, który był mu bliski.

Przypisy:

1. Podobną ukończył w 1784 r. młody Napoleon Bonaparte w Brienne-le-Château.
2. Dzień po Muironie, 16 listopada 1796 r. w jednym z ataków na bród na Alpone poległ Jacques Elliot bratanek generała Clarke'a, którego ten polecił Bonapartemu w czerwcu. Zginął u boku Sułkowskiego, który tak o tym mówił: "...w tym momencie próbowałem, razem z jednym z moich towarzyszy, młodym Elliotem, zachęcić grenadierów do ataku. Elliot padł martwy, ponad 10 oficerów zostało rannych, trzeba było przerwać działania..." Cyt. za: G. Hubert, Les bustes des aides de camp du général Bonaparte morts au combat, "Revue du Souvenir Napoléonien", nr 440, 2002, s. 43.
3. Cyt. za: G. Hubert, Muiron, le seduisant guerrier d'Arcole, "Revue du Souvenir Napoléonien", nr 440, 2002, s. 43.
4. W literaturze polskiej tekst rozkazu zamieszcza m.in. M. Brandys w Oficerze największych nadziei, Warszawa 1966, s. 128.
5. Wspomina o tym Sułkowski. Jego krótka relacja w: F. MacLynn, Napoleon. A Biography, London 1998, s. 125.
6. Wg Ludwika Bonaparte, który przyglądał się tej scenie. Ibidem.
7. M. Brandys, op. cit., s. 158.
8. F. MacLynn, op. cit., s. 125.


Tekst powstał na podstawie:

G. Hubert, Muiron, le séduisant guerrier d'Arcole, RSN, nr 440, 2002, s. 43-44.

Tłumaczenie, opracowanie i uzupełnienia: Andrzej K. Szymański