Nasza księgarnia

Piętnaście lat w legionach

COM_CONTENT_WRITTEN_BY on . Posted in Dzieje epoki napoleońskiej

W Mantui, legiony nasze otrzymały rozkaz udać się do Bolonii, ztamtąd znowu do Florencyi, a następnie do Liworno miasta portowego. Wsiadłszy na statki przewozowe, udaliśmy się do Porto Ferajo na zajęcie wyspy Elby, a w przeciągu jednego miesiąca wojska Francuzkie z nad Renu i legia Naddunajska, tamże za nami przybyła, zastawszy już gotowe rozkazy wsiadania na przygotowaną flotę i popłynięcia na wyprawę do wyspy San-Domingo, a gdy francuzi żywy przeciw temu czynili opór, polacy, wystawiając im przykład, ze swego poświęcenia się bez granic, dla sprawy zupełnie im obcej, a oraz piękny wzór posłuszeństwa wojskowego, najpierwsi wsiadali na okręty. Cała więc Legia Naddunajska, pod przewodnictwem Generała Władysława Jabłonowskiego (ktory po wielu świetnych czynach, swej waleczności na Antyllach umarł), popłynęła na tę nieszczęśliwą wyprawę, którą Generał Leclerc, szwagier pierwszego konsula dowodził; i która na tej pamiętnej dla nas wyspie, w morderczej wojnie z murzynami i w zabójczym klimacie prawie zupełnie wyginęła, a kości, fale Oceanu po odległych świata przestrzeniach rozniosły.

Ponieważ w skutek Lunewilskiego traktatu pokoju, znowu nadzieje nasze zniweczone zostały; były dowódzca legii Naddunajskiej Generał Kniaziewicz, tudzież Generał Sokolnicki i Fiszer, powrócili do swojego kraju, oczekując dogodniejszych widoków, okoliczności i lepszej może być kiedyś przyszłości Legja zaś 1-sza czyli Włoska odebrała znowu rozkaz powrotu do Lombardyi i tam się na nowo organizowała w Modenie stolicy księztwa tegoż imienia, gdzie siedem tylko bataljonów było uformowanych i postanowioną ją oddać w służbę nowo utworzonemu królowi Etruryi. Ale polacy stanowczo oświadzyli, że chcą tylko służyć Rzeczypospolitej Francuzkiej, lub Cyzalpińskiej, która ich uznała za swoich obywateli...

Piętnaście lat w legjonach. PAMIĘTNIKI KAZIMIERZA TAŃSKIEGO Jenerała b. wojsk polskich

Rys historyczny kampanii odbytej w roku 1809

COM_CONTENT_WRITTEN_BY on . Posted in Dzieje epoki napoleońskiej

Okres czasu obejmujący wypadki od utworzenia Księstwa Warszawskiego w r. 1807 aż do końca r. 1812, naleźy do najpiękniejszych epok historyi naszej. Wówczas to mężowie stojący u steru rządu zdołali pomimo ofiar i klęsk wojennych, urządzić admistracyą, sądownictwo, skarbowość, rozszerzyć oświatę, a przytem jeszcze wystawić kilkadziesiąt tysięcy wojska na żądanie cesarza Francuzów. W działaniach cywilnych mieli wszelką wolność, byleby tylko potrzebną ilość żołnierzy, koni i żywności dostarczyli cesarzowi Francuzów, Napoleonowi I. Lecz działania wojska polskiego zależały w kampanii roku 1807 i 1812 od rozkazów Napoleona. Wódz jego, książe Józef Poniatowski, nie mógł iść za własną myślą i natchnieniem. Pułki polskie wcielone do wielkiej armii, porozsyłane na rozmaite strony, nie miały tej nagrody, żeby ich oręż ważył na szali zwycięztwa. Wszystkie ich ofiary i poświęcenia tonęły w działaniach wielkiej armii Napoleona, a chociaż przezorni dowódcy korpusów francuskich wyprawiali Polaków na najcięższy ogień, na największe niebezpieczeństwa, jednakże prawie wszyscy historycy francuscy opiewając zwycięstwa i podboje swoich ziomków, pominęli, a raczej nie chcieli wspomnieć o czynach pułków polskich.

Jedna tylko kampania odbyta w r. 1809 przeciw wojsku austryackiemu i dla tego kampanią austryacką pospolicie nazywana, jest naszą wyłącznie; do jéj zasług, do jéj korzyści, żaden korpus, żaden marszałek francuski prawa rościć nie może. Ona tworzy w epoce Księstwa Warszawskiego odrębną, całość odznaczającą się zdolnością wodzów, męstwem żołnierzy i poświęceniem obywateli; ona przypomina trudy i zwycięstwa Czarnieckiego i świetny tryumf oswobodziciela Wiednia.

Rys historyczny kampanii odbytej w roku 1809 w Księstwie Warszawskiem ...

Między Jeną a Tylżą

COM_CONTENT_WRITTEN_BY on . Posted in Dzieje epoki napoleońskiej

„Pierwsza kampania polska": tak nazwał Napoleon wojnę 1806 — 1807. Była ona istotnie taka w podwójnem znaczeniu, nie tylko topograficznem, lecz, przede wszystkiem, politycznem. Toczyła się na terytoryum polskiem, a zarazem dokoła podniesionej nanowo sprawy polskiej. Podniesienie tej upadłej sprawy wypływało bezpośrednio z upadku wyniesionych na niej Prus. Prusy były wchłonęły w siebie nąjrdzenniejszą zawartość rozległych dzierżaw b. Rzpltej polskiej. Pochłonęły nieskończenie więcej, niż strawić były zdolne. Posunęły się daleko ku Wschodowi i Południu, w obręby Wisły i Niemna, rozgospodarowały się w Warszawie, zagarnęły najbardziej sobie obcą, najbardziej polską, ogromną połać ośrodkową i stołeczną, ale wcieliły ją sposobom czysto mechanicznym, i organicznie jej sobie przyswoić nie zdążyły, nie umiały, nie były zgoła w stanie.

To też ledwo upłynęło jedno dziesięciolecie od wykonania trzeciego podziału, na którym tak sowicie, tak nadmiernie, z ujmą nawet dla dwóch innych mocarstw spółdzielczych, obłowiły się Prusy — a pierwsze zaraz wstrząśnienie, pierwsza wojna, pierwsza przegrana pruska doszczętnie zerwała fikcyjną łączność, przywróciła przyrodzoną odrębność, starła z wierzchu świeży tynk administracyjny berliński, wydobyła z pod niego niepożytą w swem wnętrzu moc swojskiego ducha, i tem samem wyniosła na porządek dzienny odnowioną sprawę polską. Jesienią 1806 r. na polu jenajskiem runęła Fryderycyańska potęga: już latem następnego roku na pomoście tylżyckim powstało z jej rumowisk Księstwo Warszawskie. Okres, leżący między tymi dwoma znamiennymi wypadkami dziejów nowożytnych, „Między Jena a Tylżą" obrany został za przedmiot badania przez autora pracy niniejszej.

Szymon Askenazy

 

Maciej Loret, Między Jeną a Tylżą

 

Litwa w 1812 roku

COM_CONTENT_WRITTEN_BY on . Posted in Dzieje epoki napoleońskiej

Zobrazowaniu owej przejmującej tragedyi, jaką wystawia Litwa 1812 r., wyłuszczeniu faktycznego przebiegu tamtoczesnych wydarzeń, wysiłków i cierpień litewskich, a zarazem pojaśnieniu nastręczających się zagadnień poczytalności dziejowo-politycznej, poświęconą została książka niniejsza. Obrachunek taki, w samą setną wielkiej katastrofy światowej, polskiej i litewskiej rocznicę, podejmowany po raz pierwszy w znaczeniu ściśle rzeczowera, nie mógł być ani wyczerpującym ani ostatecznym. Przedsiębrał go autor, Polak-Litwin, ze szczególniejszą dbałością o rozważane ciężkie przeprawy bliższej sobie społeczności ojczystej polsko-litewskiej, a obowiązkową prostolinijną metodą bezwzględnej prawdomówności krytycznej.

Podciągnął pod rozpoznanie ile się tylko dało nowego materyału źródłowego, czerpanego z archiwum ministeryum spraw zagranicznych i Biblioteki publicznej w Petersburgu, archiwów narodowych i ministeryum spraw zagranicznych w Paryżu, Muzeum Czartoryskich, zbiorów Akademii umiejętności i Biblioteki Jagiellońskiej w Krakowie, zbiorów Towarzystwa naukowego i biblioteki Raczyńskich w Poznaniu, archiwum głównego, bibliotek ordynacyi Krasińskich i Zamoyskich, oraz zbiorów Przeździeckich w Warszawie, archiwów generałgubernatorskiego wileńskiego, sądowego mińskiego, nieświeskiego Kadziwiłłów, czerwonodworskiego Tyszkiewiczów, wojtkuskiego Kossakowskich, szczorsowskiego Chreptowiczów-Buteniewów i innych na Litwie. Usiłował porównawczo opanować w miarę sił niewyczerpaną wprost literaturę źródłową o 1812 roku, tak rozległą już dotychczas, a rozlewającą się jak powódź w bieżącym roku jubileuszowym. Niejedno jeszcze, bez żadnego wątpienia, przyszłym zostawił badaczom; ale dał zdrową, systematyczną, pełną treści konkretnej podwalinę dla poszukiwań dalszych nad tym wielkim i nieszczęsnym rokiem litewskim 1812, stanowiącym poza właściwym charakterem swym historycznym, ważną przesłankę polityczną późniejszych aż po dziś dzień losów Litwy.

Szymon Askenazy

Janusz Iwaszkiewicz, Litwa w 1812 roku

 

Napoleon a Polska

COM_CONTENT_WRITTEN_BY on . Posted in Dzieje epoki napoleońskiej

Dzięki nieocenionej pracy naszego współredaktora Bernarda Lipki w najbliższym czasie znacząco wzbogaci się nasza Biblioteka empire'u. Będziemy w niej zamieszczać klasyczne dzieła historiografii napoleońskiej od Askenazego począwszy, poprzez Iwaszkiewicza, Kukiela, Loreta, Staszewskiego i innych.

"Askenazy był jednym z najwybitniejszych historyków polskich; jako badacz przeszłości należy do grupy czołowych twórców polskiej historiografii" - pisał inny znakomity historyk Andrzej Zahorski.

„Od tego jedynego cudzoziemca Polska zaznała dobra” - twierdził Szymon Askenazy. Dlatego na początek proponujemy naszym czytelnikom jego znakomite dzieło "Napoleon a Polska".

Napoleon a Polska, t. 1 Upadek Polski a Francya

Napoleon a Polska, t. 2 Bonaparte a Legiony

Napoleon a Polska, t. 3 Bonaparte a Legiony